24.3.15

Akcja: Przywoływanie wiosny



Besia (mam nadzieję, iż wybaczy mi, iż zwracam się per Besia a nie Bobik) jak zwykle wpadła na wyborny pomysł, wcielając w życie akcję Przywołaj wiosnę!, ażeby ta w końcu się u nas rozgościła na dobre i nas już nie opuszczała. Ja nie wyrażam zgody, wiosno! 

Ja osobiście wiosnę kocham, choć alergikiem jestem, więc łatwo nie jest.  Kiedy jednak człowiek budzi się, a za oknem słońce, kiedy najzwyczajniej w świecie można wyjść na dwór w wiosennej kurtce i trampkach, naprawdę chce się żyć. Wobec czego, kilka fociszy wiosennych, nie mojego autorstwa, gdyż do robienia zdjęć ręki nie mam zupełnie, ale od czego są Internety ;)










Kolejne dni lecą w zastraszającym tempie. Święta zbliżają się wielkimi krokami, tak samo jak świąteczna przerwa, która przynajmniej na mojej uczelni trwa od 1 kwietnia do 8. Ja jednak już w piątek jadę do Poznania, w związku z czym wcześniej to ‘świętowanie’ rozpoczynam. 

Ośka napisała u siebie, że ‘jest najszczęśliwsza na świecie’ i choć jak sama napisałam, boję się takich deklaracji, mogę to przyznać. Z uśmiechem na twarzy. Mając u boku wspaniałe osoby, przyjaciół, rodzinę i nie-tylko, wszystko wydaje się łatwiejsze. Dlatego uśmiecham się, wkładam słuchawki do uszu, okulary na nos i idę przed siebie… do celu ;)

*wszystkie zdjęcia pochodzą z tumblra.

apdejt, zdałam dziś teorię!! w końcu będę mogła ruszyć na drogi, ach, to dobry, dwudziesty czwarty dzień marca przypominający dwudziesty czwarty dzień lutego, kiedy działo się tak dużo. oby tak dalej!

107 comments:

  1. Aż trochę cieplej zrobiło mi się na serduchu!
    Dzięki! :*

    ReplyDelete
  2. Mi też zrobiło się cieplej ;)
    A tak w ogóle to łatwiej jest przejść przez życie kiedy ma się obok niesamowite osoby.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niesamowicie się cieszę! :)
      Oj dokładnie ;)

      Delete
  3. Wiosna, wiosna! <3
    Od razu łatwiej się wstaje z łóżka, jak słońce przebija się przez zasłony do pokoju. :)
    Nie chcę Cię dołować, ale przerwę mam od 2. do 13 kwietnia. :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ciśnie się na usta: https://www.youtube.com/watch?v=q80BAs4QjQQ <3
      Nawet jeśli pora jest kuriozalna i człowiek najchętniej wywróciłby się na drugi bok :-)
      Ić, mów do ręki x.x

      Delete
    2. To mi bardziej Skaldowie - Wiosna. :D
      O tak, jakoś tak łatwiej mi się ślepka otwierają. :P
      Hahah, też Cię kocham! <3
      Ni gratulejszyn co do prawka! Coś czuję, że 24 będzie Twoją ulubioną liczbą :)

      Delete
    3. Łatwiej co nie znaczy, że nie niechętnie, bo mimo to lubię spać :D
      Za dobrze, za dobrze masz!
      Och, chyba tak :-) lepsza dwudziestka czwórka niż piątka... ):

      Delete
    4. Ja teeeeż. Łóżko moim rajem i mogłabym w nim "gnić" (jak to niektórzy pieszczeotliwie określają) całymi dniami. :P
      No właśnie sama tak stwierdziłam - za miesiąc kończę studia z czego jeszcze prawie dwa tygodnie mam wolne. xD
      O tak... Chociaż staram się na tą piątkę spoglądać łaskawiej, może jako dzień głębszych wspomnień i szukania tej radości w życiu - mimo wszystko. Bo tego właśnie by chciał. :)

      Delete
    5. Gnijąca panna młoda <3 (nie oglądałam, aczkolwiek mi się skojarzyło :D )
      O matko! Już kończysz?! To gratulacje!
      Racja.. Ale tak jakoś, pusto się wtedy robi :) Oj tak. Ale przecież się staramy.

      Delete
    6. Hahaha! Dzięki <3 xD
      No tak jakoś wyszło. :P Teraz będę musiała zdecydować co dalej. :)
      :)

      Delete
    7. Zawsze do usług XD
      Na pewno coś tam Ci już w główce siedzi :-)

      Delete
    8. Na chwilę obecną jestem tak zmęczona tymi studiami, że najchętniej uciekłabym gdzieś do ciepłych krajów i NIC NIE ROBIŁA xD A na pewno nie wracała do nauki, ale rodzice i mój B. mi brynczą, że mam iść dalej, no i chyba tak zrobię.

      Delete
    9. No bo tak z samym licencjatem to pewnie średnio, choć po magisterce też raczej pusto XD

      Delete
    10. Powiem Ci, że jak przeglądam czasem oferty pracy, to dużo jest nawet takich, gdzie chcą studentów nawet trzeciego roku. Albo po prostu po licencjacie. Na moim kierunku mówią, że i tak się niczego nowego nie nauczę - mogę jedynie tę wiedzę poszerzyć kierunkowo - np. żeby zostać rewidentem itp. :) Ale już pójdę, pójdę. :P

      Delete
    11. Ja to się od półtora roku ucze w kółko tego samego, więc juz chyba nawet nie mam tej wiary w to, że teraz będzie inaczej :P

      Delete
    12. Hahah, z jednej strony to nie jest złe, bo skoro są same powtórki, to na zaliczeniu powinno być łatwiej. :P

      Delete
  4. ej, czuję się zaszczycona, ze zostałam wspomniana :D w zasadzie też się bałam zawsze takich deklaracji. ale teraz jest inaczej, bo czuję się bezpiecznie.
    a wiosnę od zawsze kocham najbardziej, a już tegoroczna to ma szanse pobić rekordy fajności :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. szał ciał :D ojjj tak, dobrze powiedziane.
      mam nadzieję że pobije! :D

      Delete
  5. No i żeś mnie wywołała zza mojego "grobu" blogowego, także ja oficjalnie wielkanocy nie świętuję - ale mam własne "zmartwychwstanie", o! ;P
    Anyway, miałam już wracać do garów, prania i tych podobnych pierdół, którymi Au pair się za dni roboczych zajmują, ale postanowiłam pierw zajrzeć do Ciebie, bo mi dzisiaj rano uśmiech komentarzem na buzię przywołałaś ;*
    Także no, wiosennie to u Ciebie na blogu jest, widać że w serduchu także wiosna, oby tak dalej ;) Nie wiem (jeszcze) jak to z wiosną w Polsce, tutaj, gdzie mieszkam, przebiśniegi już w połowie lutego były, zaraz potem krokusy, a teraz rój żonkili! Pogoda to typowa British weather, także tego, spodziewać się możesz za dnia od "upału" poprzez ulewę, wichurę, wietrzyk czy grad ;D Szkoda tylko, że tak pizga wieczorami, nocami czy nad ranem, ale maj i czerwiec się zbliżają, także no... cieplej i cieplej ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nawet nie wiesz, jak się cieszę!
      No bo tak sobie znikasz i w ogóle, wogóle a mi tu się tęskniaczek włącza! :*
      Oj w Krakowie tak samo :P dziś rano słoneczko, ciepluchno a teraz widzę, jak niebo sobie zachodzi chmurami, nie podoba mi się to! :) Byle własnie do maja... Choć dla mnie to czas egzaminów, więc jakoś niekoniecznie mi się to uśmiecha :D Oj tak, w serduchu także, i z tym od razu lepiej się idzie, z tym pełnym serduchem przed siebie :)

      Delete
    2. To i ja się cieszę, że Ci radość sprawiłam :*
      Nooo wybacz mi to znikanie, postaram się jakoś ogarnąć, by bywać tutaj częściej, nie chcemy w końcu żadnych tęskniaczków na wiosnę ^^
      No patrz, co za złe chmury! Ale dla mnie też nie są miłe, od środy, gdy wyprowadzam dzieci do szkoły to szaro, zimno, deszczowo. A jak już zabieram się za porządki czy prasowanie to co? No, słońce jak ta lala! xD
      Ale wiesz, może dobrze jak Ci tak słońce podczas egzaminu świecić będzie, zawsze to jakaś dodatkowa energia (nie tylko świetlna :)) wstępuje w człowieka, a nie jak podczas takiej szarugi nic tylko ziewać nad arkuszem.
      No to jak serce wypełnione radością to raczej nic już więcej nie potrzeba do szczęścia :)

      Delete
    3. Dokładnie! :D
      A jutro wybywam, i akurat tam, gdzie będę ma padać, a tyleśmy z koleżanką planów miały. Ehciu. Jak człowiek siedzi w domu/na uczelni to słońce jak szalone! A tak to zawsze pod wiatr :(
      Oj oby. Bo czeka mnie straszna męka w tymże czerwcu. Ech.
      Dokładnie :)

      Delete
    4. Może jednak deszcz wam wszystkich planów nie zrujnuje? :) zresztą, on niekoniecznie musi być przeszkodą :) masz zamiar zobaczyć się z Asikiem?^^
      Temu czekam na lato... albo późną wiosnę. Tyle, że ja też z tych alergików, ostatnimi laty tylko właśnie później "reaguję", ale wtedy to nawet i do października trzyma -.-
      Kurczaczki, męka powiadasz...? No, to zbieraj siły i wiesz, motywuj się wizją wolności po tej męce :))

      Delete
    5. Niestety, pogoda się skwasiła. Ale za to spędziłyśmy czas... leżąc, jedząc i śpiąc na przemian, bardzo aktywnie! :D tym razem byłam za krótko, ale jak już gadałyśmy z Asikiem - postaramy się coś ogarnąć w wakacje ^^ w ogóle z Asią się już widziałam, w listopadzie jak była w Krakowie :D
      Cóż, taka nasza dola (:
      Szkoda słów!

      Delete
  6. Wiosnę powitałam już katarem i łzawieniem oczu, w sumie to się na nią cieszę, ale cóż, bywa męcząca ;)
    Zdana teoria-gratuluję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ano bywa, mam nadzieję, że mnie jakoś łagodnie obejdzie w tym roku :-) ale mam jakieś tabletki antyalergiczne, więc jest się czym ratować :)
      A dziękóweczka. Teraz jazdy! :)

      Delete
  7. Gratuluję!!! W końcu się udało :)). Eej to praktykę umów sobie na 24 kwietnia ;p.
    Wiosennie u Ciebie, aż cieplej się zrobiło, bo u mnie dziś mimo słońca zimny wiatr, ale ostatnio tak sobie z kimś spacerowałam chyba nawet trzy godzinki, bo była wspaniała pogoda! ;)
    Zazdraszczam takiej przerwy.... Ja od 3 do 7 tylko :(. A w czwartek na dodatek zajęcia do 19 i jeszcze zapewne jakiś kolos się przyplącze, ale w sumie to normalne u mnie :D.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeżeli tylko by mi się udało wyrobić z jazdami, czemu nie :D
      U mnie dzisiaj ciepełko niesamowite, już nawet bez szalika popylałam, oby tak dalej! :)
      Ojej, od piątku dopiero wolne? ): ja ósmego już wracam na uczelnię :)
      ech ta uczelnia :D

      Delete
    2. Oby ;p. I jak jazdy idą ? ;)
      A dziś z kolei u mnie piękny deszczowy dzień :)). Muszę wyjść niedługo i chyba wyciągnę grubszą kurtkę, którą już schowałam, bo jest naprawdę zimno ;).
      No niestety dopiero od piątku... Mam nadzieję, że chociaż w czwartek jakoś wcześniej skończę ;). Choć przy dwóch kolosach to żadne pocieszenie ;D. Ale cóż, jakoś trzeba przetrwać i nie narzekać :D.
      A jak tam u Ciebie z radiem? ;) Odezwali się w końcu ? ;)

      Delete
    3. Dopiero po świętach się będę umawiać :)
      "Piękny deszczowy.."?! stałam dzisiaj przed szóstą na dworcu i myślałam, że mnie wywieje...
      Zawsze jest nadzieja, nawet maluteńka :D
      :((( nie :(( a tyle im naspamowałam...

      Delete
    4. O, to jeszcze troszkę czasu masz, żeby się pozytywnie nastawić psychicznie ;D.
      Pewnie, że piękny ;p. Ja uwielbiam takie deszczowe dni, oczywiście jak nie muszę gdzieś iść i wyglądać w miarę jak człowiek, a nie zmokłą kura :D. No i dziś u mnie niezbyt piękny, bo wiatr, deszcz, zimno i ŚNIEG, wyobrażasz sobie? :D
      Nie przestawaj z tym spamowaniem! ;) Może w końcu odpowiedzą, a może się po prostu do nich przejdź na miejsce....

      Delete
  8. U mnie zapanowała wiosna dzięki Twojemu szablonowi :* W sercu też zaczyna kiełkować :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. :* Czy ja o czymś nie wiem???? :D

      Delete
    2. Wyzdrowiałam... tylko i aż tyle :)

      Delete
    3. To bardzo dobrze! :) Wiosna w końcu działa cuda.. chyba:)

      Delete
    4. Jestem pewna, że tak... ach, ten optymizm :)

      Delete
    5. Przepełniona nim jestem, nie tylko od miesiąca bardziej, ale i od wczoraj :) oby tak dalej :-)

      Delete
    6. Wczoraj stało się coś magicznego? :>

      Delete
    7. Zdałam egzamin teoretyczny na prawko :-) teraz "tylko" praktyka :>

      Delete
    8. Taaaakie buty xD Trzymam kciuki!

      Delete
    9. Nawet jest pod koniec notki "apdejt"! :D w końcuu... nie dzięki!

      Delete
    10. Fakt, ale ze mnie roztrzepaniec :P

      Delete
    11. Pjona! ;P też ze mnie roztrzepany człek... aż nader ;P

      Delete
    12. Musimy trzymać się razem :D

      Delete
    13. Witamy w świecie roztrzepańców :D

      Delete
    14. Dostanę kartę członkowską tego klubu? :D

      Delete
    15. Musimy pomyśleć nad tym, i nad oficjalnym logo! :D

      Delete
    16. Nad logo Ty pracujesz, ja mogę wymyślić motto :D

      Delete
    17. Jestem jak najbardziej za! Czadowo!

      Delete
    18. Tylko nie mam talentu do tzw mowy wiązanej :P

      Delete
    19. Oj tam oj tam, damy radę :P

      Delete
    20. To nikt! Więc musimy spiąć poślady :D

      Delete
  9. Zwykle mam jakieś wiosenne przesilenie, ale i tak chce się żyć! ^^
    Gratuluję zdanej teorii, też niedługo zabieram się za prawko, po maturze ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie pewnie alergia złapie, więc będzie ciekawie, biorąc pod uwagę fakt, iż wybywam na weekend :)
      Teorię możesz zrobić już i dziś - na szczęście jest na czas nieokreślony, a nie na pól roku jak poprzednim razem :-)

      Delete
    2. Jeezu, alergia, znam to! Mnie też łapie od czasu do czasu, dzisiaj akurat mi się to lrzyyrafiło, a nie mam wapna w domu o.O Musiałam znajomych prosić, żeby mnie poratowali, masakra. Nawet nie wiem na co jestem uczulona, aż mnie to ciekawić zaczyna :D
      To dobra wiadomość z tą teorią ^^ Ale jednak poczekam na wakacje, będę miała duużo czasu ;)

      Delete
    3. Ja mam tabletki jakieś, co zawsze na noc łykam, bo nie lubię smaku wapna :D
      Ano, też prawda :-) ja teraz muszę się za jazdy wziąć, ale to po świętach.

      Delete
  10. Też chcę już wiosnę! Znaczy wiosna jest, ale ja chcę bardziej! :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. W marcu jak w garncu, kwiecień plecień.. cieszmy się tym, co mamy :P

      Delete
    2. Wiesz, że ludziom trudno dogodzić. :P

      Delete
    3. Ja się już przyzwyczaiłam :P

      Delete
  11. chcemy wiosny teraz w tej chwili od zaraz! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ojjj tak :-) niech nam już nie ucieka!

      Delete
    2. a w ogóle w marcu jak w garncu, pogoda w kratkę wszyscy chorują

      Delete
    3. ojjj widać po tym, jak niby cieplutko było dziś a padał deszcz :(

      Delete
  12. Wszyscy kochamy wiosnę! To zdecydowanie najbardziej urodziwa pora roku. Cały czas uśmiechałam się czytając Twój wpis, jest taki pozytywny!
    Gratuluję zdania teorii ;*

    ReplyDelete
    Replies
    1. To bardzo się cieszę, że wywołałam uśmiech na Twojej twarzy! i zapraszam do wzięcia udziału w zabawie - na samym początku, w pierwszym akapicie kliknij w przywołaj wiosnę i przeniesiesz się do Besi, która wymyśliła zabawę :)
      Dzięki!

      Delete
  13. 24 staje się Twoją szczęśliwą liczbą :) Powodzenia na egzaminie praktycznym :)
    Z resztą coś czuję, że zdasz bez problemu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie dzięki :) najpierw muszę się umowić na jakieś jazdy, bo rok nie jeździłam, więc pewnie po świętach się wezmę w garść :)
      oby! trzy lata już męczę i najwyższa pora zdać:D

      Delete
    2. To jakim cudem teraz dopiero zdałaś teorię? :D Tak długo się zabierałaś, czy tak ciężko było Ci zdać? :P

      Delete
    3. Zdałam teorię trzy lata temu, nie zdałam praktyki, testy przeminęły, pół roku później drugi raz zdałam teorię, ale znów ważność przeminęła, teraz trzeci raz zdałam teorię, a testy są teraz na nieokreślony czas, więc praktykę chcę do czerwca zdać :-)

      Delete
    4. Do trzech razy sztuka, więc musi się udać :)
      A koleżanka blogowa coś ostatnio mówiła, że zdanie teorii jest ważne przez 10 lat :) Będę musiała ją zawieść:)

      Delete
    5. Oby :-)
      Koleżanka może mieć rację, bo cały kurs (te trzydzieści godzin) jest ważny przez dziesięć lat, czyli jak ten kurs straci ważność to i testy, więc w sumie na jedno wychodzi.
      Ja mam kurs wazny jeszcze 7 lat, ale w tym roku zdam :-)

      Delete
    6. Jak ja zdawałam prawko było zupełnie inaczej :P
      Pewnie, że zdasz :P

      Delete
    7. Jak zaczynałam trzy lata temu było o wiele prościej :P

      Delete
  14. gratuluję zdania teorii ;)) ach piękne te zdjęcia, niech już ta wiosna w pełnej krasie nadejdzie :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękóweczka! :) teraz będę podbijać krakowskie drogi, juhu!
      oj taaak ;) a dzisiaj deszczyk :(

      Delete
    2. szerokiej drogi zatem :))) u mnie niestety też deszczowo :( buuu

      Delete
    3. cały weekend pogoda taka istnie z dupy ;p

      Delete
  15. No i tymi zdecydowanie wprowadziłaś mnie w wiosnę, bo to co się dzieje za moim oknem wiosna nazwać nie mogę :D
    I gratuluję! Ja też bym chciała, ale muszę najpierw uzbierać pieniądze i pójść się zapisać.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ej no dzisiaj się tak spipcyło bez sensu!
      dzięki! ja kurs trzy lata temu robiłam. ugh. wkurzał mnie instruktor. teraz sobie muszę innego znaleźć :D

      Delete
  16. Wiosna to przepiękny czas. Nie tylko natura się budzi do życia, ale i ludzie odżywają! Miło w końcu zobaczyć kilka uśmiechów na ustach :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokładnie :-) dlatego licze że i pogoda w końcu weźmie się w garść!

      Delete
  17. Super fotki! Jak ja się cieszę tą naszą piękną wiosną, pachnącą i słoneczną (oprócz dziś :P), cudowna pora roku :)
    Gratuluję teorii, trzymam kciuki za jazdę :D
    Bardzo chcę już Święta :) Odpoczniemy sobie - my, zaharowujące się studentki xD

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj słoneczna to może kiedyś w końcu będzie :D
      nie dzięki!
      oj dokładnie^^

      Delete
  18. Wiosna jest chyba najbardziej rozczarowującą porą roku. Daje nam zalążki radości, szczęścia, które odwracają uwagę od obowiązków, studiów, pracy... a gdy przychodzi deszcz i chłodniejszy dzień to nagle kompletnie nie ma się chęci do życia.
    Dlatego tak bardzo uwielbiam jesień, deszcz, mróz przeszywający ciało. Wiosna jest po prostu za głośna.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ta wiosna to się chyba na mnie po tym wpisie pogniewała, i zafochała, bo od piątku taka beznadzieja, że aż szkoda gadać.
      Łeeee, nienawidzę jesieni ani zimy.

      Delete
  19. Przecudne zdjęcia dobrałaś! :)

    ReplyDelete
  20. Tak czytam, przeglądam i pomyślałam sobie "na bank tumblr" :D Pamiętam, jak mi polecałaś zdjęcia stamtąd ^^' I proszę, jakie mam wyczucie :D
    Cóż, wiosna w końcu pozwala obudzić się po tej całej "zimie nie zimie", co? :) I jak pisałam u mnie właśnie, człowiekowi aż chce się w końcu żyć. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. jak nie wiadomo skąd, to na bank z tumblra, hahahaha :D
      Oj dokładnie, takie magiczne pobudzenie :)

      Delete
  21. Ja tez uwielbiam wiosnę, szczególnie kiedy nadchodzi po takiej beznadziejnej zimie (bo ta ze śniegiem i mrozem jest zdecydowanie moją ulubioną porą roku). Miłe powietrze, które cię otula zapachem świeżości - czego chciec więcej?

    ReplyDelete
    Replies
    1. ... w tym wypadku, wiosny, słońca, a nie czegoś jesiennopodobnego? :D

      Delete
  22. Gratulacje zdania teorii ;)

    ReplyDelete
  23. Bardzo ładne zdjęcia ! :) Szkoda tylko, że tej wiosny nie widzę zaa oknem ;p

    ReplyDelete
  24. Z tym przywracaniem wiosny to teraz konieczne!

    ReplyDelete
    Replies
    1. no ja nie wiem, co się wyrabia! jak pisałam ów notkę, to latałam po Krakowie w bluzie z włosem rozwianym, przyjemnym wiosennym wiaterkiem, a teraz to łepetynę bez mała chce mi ukręcić!

      Delete