22.9.12

" But I feel my heart start beating to my favorite song"


Czas przelatuje mi gdzieś między palcami. Teoretycznie jakoś się trzymam, teoretycznie mi lepiej i teoretycznie - może wszystko się ułoży. Ginę w tej pieprzonej teorii, raz po raz oglądając filmiki ze środowego koncertu. Jeden wieczór, w ktorym odleciałam . Siedziałam na trybunach z wybałuszonymi oczami, nie mogąc uwierzyć w to, że tam jestem. Bransoletki, które mieliśmy na rękach migały kolorowo, a  po całym stadionie roznosiła się piękna muzyka. Chris mówił polskie dziękuję, gdy mu klaskaliśmy, a ja poczułam się dobrze, ot tak. Było pięknie. I pięknie też będzie. Prędzej czy później - ale będzie ;) 





67 comments:

  1. Byłaś na koncercie Coldplay?! O matko, jak Ci zazdroszczę!! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. ano byłam, byłam! Bileciki od stycznia miałam :D

      Delete
    2. No :D Ale z lekka się stresowałam samą podróżą xD

      Delete
  2. Kilku moich znajomych było na koncercie Coldplay (właśnie o tym mówisz?) i byli naprawdę zachwyceni.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, tak, o tym mówie :D Bo było się czym zachwycać!

      Delete
    2. No to cieszę się, że Ci się podobało :-)

      Delete
    3. Sama się cieszę ;))

      a ile było czeekania :D

      Delete
  3. teoretycznie to mnie jesień dobija, ale tylko teoretycznie.

    zimno, szaro, a początek studiowania tuż tuż. niech ktoś ratuje ..

    ReplyDelete
    Replies
    1. a co ja mam powiedzieć?! od miesiąca trzeba zapieprzać rano na busika i do szkoły, łuhu! ;D

      Delete
    2. wiem, wiem. ty się JUŻ męczysz.

      aż mnie skręca jak sobie pomyślę, że od 1 października : wstawanie o 5, potem godzina jazdy do krk, zajęcia, powroty... ale chciałam dzienne to teraz nie powinnam narzekać, ehh.

      Delete
    3. a nie możesz jakiegoś czegoś sobie w Krakowie załatwić, żeby nie dojeżdżać?

      Delete
    4. niby mogę, ale .. strasznie dużo kasy to kosztuje niestety. jak na razie będę dojeżdżać, zobaczymy ile wytrzymam.

      Delete
    5. w sumie jeszcze na jesień ze wstawaniem nie jest źle, to w zimę może być różnie..

      Delete
    6. oj obawiam się, że mogę nie chcieć wynurzać się spod ciepłej kołderki kiedy śnieg będzie padał za oknem.

      Delete
    7. mnie się nei chce już teraz, więc jak będzie zima to już w ogóle będzie jakaś masakra.

      Delete
  4. Koncerty dają niesamowitego kopa do życia :) Sama tego nie przeżyłam, ale wiem, bo kumpela co chwilę jeździ na jakieś koncerty i jak widzę jej banan na twarzy to już wiem wszystko ;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja po tym ryłam banie przez dwa dni, a po happysadzie, to po chmurach chodziłam, nad ziemią prawie, nie dość, że po wyjściu z sali piszczałam jak głupia, to jeszcze przez dwa tygodnie mordkę zacieszałam :D

      Delete
  5. Coldplay? No ja nie wierzę!
    Ale koncerty uwielbiam, wprost ubóstwiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No ba! ^^ Tak strasznie się cieszę, że zaczął się sezon koncertowy.

      Delete
    2. ja się jeszcze na happysada wybieram :D

      Delete
    3. Ja oczywiście też, i na Strachy na Lachy, i pewnie jeszcze na coś, tylko na razie o tym nie wiem. :)

      Delete
  6. Replies
    1. jeszcze na pewno kiedyś nas odwiedzą, więc nie mogę się doczekać :D

      Delete
    2. Oj to ja juz szykuje drobne zeby uzbierac na bilet:D

      Delete
  7. Ajajajajaj! Fajnie :D
    Będzie dobrze, czemu miałby nie być? <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. No właśnie teraz zrozumiałam, że na pewno będzie dobrze, bo ta passa zła w końcu musi minąć! <3

      Delete
    2. Musi, nie ma wyboru.
      Bo inaczej po tyłku dostanie!

      Delete
  8. Wszyscy tak rozpływają się nad tym koncertem, że zaczynam zazdrościć im wrażeń :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak chcesz to mogę się nimi podzielić, będziesz czuła to co ja! :D

      Delete
    2. Jestem pod wzruszona Twoją hojnością :D

      Delete
    3. Ponawiam propozycję, ponadto na coldplace.eu jest do ściągnięcia koncert w wersji audio :D

      Delete
    4. Dobrze wiedzieć, pobiorę sobie :) Będę mieć prawie jak Ty :D

      Delete
  9. Pewnie, że będzie pięknie! :D Najważniejsze, że masz nadzieję.

    ReplyDelete
    Replies
    1. W końcu zrozumiałam, że przecież w coś wierzyć trzeba - a ja wybrałam sobie tą pozytywną ścieżkę.

      Delete
    2. Myślę, że dokonałaś dobrego wyboru. :) Póki nie traci się wiary z każdym dniem będzie coraz to lepiej. :)

      Delete
    3. Na to liczę ;) Pewnie, że się poukłada, no bo ile może znowu niepowodzeń być?

      Delete
  10. kurde! musisz mi kiedyś na gadu wszystko opowiedzieć jak było! ze szczegółami, kochana! :d

    ReplyDelete
    Replies
    1. ależ oczywiście, że odpowiem skarbeńku :*

      Delete
    2. to jak bd tylko na gadu to pisz do mnie! :*

      Delete
  11. Lubię tylko kilka piosenek tego zespołu, ale jak oglądałam kilka filmików i czytałam artykuł, to zachwyciłam się tym wszystkim :D

    ReplyDelete
  12. koncert życia! tyle jestem w stanie powiedzieć :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj tak. zdecydowanie. teraz tylko mam nadzieję, że niedługo przyjadą znowu :D

      Delete
  13. A gdzież to byłaś w środę?

    ReplyDelete
  14. no pięknie ! też bym się przejechała na coldplay, och jak bym się przejechała *.*

    ReplyDelete
    Replies
    1. jeszcze na pewno kiedyś przyjadą :D

      Delete
    2. pewno tak. w sumie bardzo mi się chce jakiegokolwiek koncertu, jakiegokolwiek. tej dobrej energii ^^

      Delete
    3. energia jest niesamowita, ja koncertuję w listopadzie *.*

      Delete
    4. ja planuje w listopadzie na comę.. o ile mi się uda ;D
      a ty co ;> ?

      Delete
  15. Fajnie, że sobie pojechałaś na ten koncert ;)
    I będzie dobrze - ale o tym wiesz!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Trochę mi zajęło zanim to zrozumiałam ;)

      Delete
  16. Szkoooda, że mnie tam nie było :((
    Po takich koncertach uczucie ulgi i pełni szczęścia jest niesamowite :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. I to jak! ;) I nawet ta długa podróż powrotna, która była przede mną, minęła mi w miłej atmosferze - po prostu czad :D

      Delete
    2. Czadowo :D Masz teraz co wspominać :))

      Delete
  17. Wiedziałam, że kiedy powiesz choć słowo po koncercie, zacznę zazdrościć jeszcze bardziej ;)

    ReplyDelete
  18. O matuchno jak ja Ci zazdroszczę, że tam byłaś!!!!

    ReplyDelete