15.7.12

Skąd obojętność która każe mi stać, kiedy chciałbym pobiec za tobą...


Leżę w łóżku i myślę. Koszula na ramiączkach opiewa moje ramiona, dreszcz przechodzi moje ciało. Nogi toną w cieple od laptopa, a ja myślę. O niczym sensownym, oczywiście. Głównie o tym co było, co się zepsuło (może z mojej winy?) i cieszę się, że przeżyłam to, co przeżyłam. Wspomnienia są niezapomnianą rzeczą, a ja, wedle załączonej piosenki śpię, zamiast biegnąć za Nim. Wakacje się rozkręcają, nie będę tracić ich na niepotrzebne myślenie o kimś. Żyć chwilą, cieszyć się tym, co małe ale daje szczęście. Po prostu być.

108 comments:

  1. Nie patrz wstecz, czas ruszyć do przodu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. wiem właśnie ;) co było nie wróci, a co będzie - cały czas może się zmienić ;)

      Delete
  2. Nie wiem jak koszula może opiewać ramiona :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chyba nie zrozumiałaś mojej ironii :)

      Delete
    2. prawdopodobnie, w takim razie przepraszam ;)

      Delete
    3. Chodzi mi o znaczenie słowa opiewać :)

      Delete
  3. Replies
    1. dziękuję, bardzo mi miło, że się podoba ;)

      Delete
  4. ta piosenka ostatnio chodzi za mną..

    ReplyDelete
    Replies
    1. za mną też xd tyle w radiu razy ją słyszałam, że w końcu ściągnęłam i słucham non stop, mania jakaś xD

      Delete
    2. trzeba przerzucić się na coś innego ^^

      Delete
    3. hmm... może mi się kiedyś znudzi, he he :D

      co tam? :D

      Delete
    4. trzeba stosować kurację zamienną :D

      a dobrze :) jutro mam ostatnią jazdę z moim instruktorem :D

      Delete
    5. a ja dzisiaj pierwszy wykład, za godzinę i mega się stresuję :D

      Delete
    6. hehe wykłady są nudne i do przeżycia :D gorzej z jazdami ^^

      Delete
  5. Miałam dziś bardzo refleksyjną noc, gdzie pytanie "a może to moja wina?" zadałam sobie milion razy. Wiesz, do jakiego doszłam wniosku? Nieważne czyja. Trzeba iść dalej.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też miałam taki czas, w którym non stop zadawałam sobie to pytanie. I sam fakt że Ktoś obwiniał właśnie mnie tylko pogłębiała to uczucie. Ano, po jakims czasie coś mądrego do głowy przyjdzie, trzeba przeszłość schować i z podniesioną głową iść.

      Delete
    2. Trzeba, owszem. Nie ma sensu odbierać sobie szansy na uśmiech nadzieją na coś, co już nigdy się nie wydarzy, co po prostu się skończyło.

      Delete
    3. Tylko że często zbyt późno to rozumiemy, wydaje się nam że cały czas możemy się o coś starać, a jak siedzimy i czekamy, i ten czas przemija, to jesteśmy podłamani.

      Delete
    4. Tyle, że pomiędzy "cały czas się starać" a "siedzieć i czekać" jest wyraźna różnica. To pierwsze nazwałabym nadzieją. To drugie - naiwną biernością.

      Delete
  6. Popieram ten post w stu procentach. Cytując Kazika: "Po to jest życie, by korzystać zeń". A kiedy można to robić najpełniej, jeśli nie w młodości? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Trzeba korzystać z tego, co się ma, nie patrzyć się na to, co było i po prostu żyć :D

      Delete
    2. Piękne słowa w swej prostocie :)

      Delete
    3. Bo czasem coś brzmi prosto, a zrealizować to o wiele trudniej ;)

      Delete
    4. Grunt, żeby próbować :)

      Delete
    5. Wiadomo ;) Lepiej żałować, że nie wyszło, a nie, że w ogóle się nie spróbowało :)

      Delete
    6. Twój optymizm i energia są niesamowite, wiesz? :D

      Delete
    7. Tak? Nigdy tak o tym nie myślałam :D

      Delete
    8. Bo po prostu taką masz naturę. Nie musisz silić się na optymizm, on jest w Tobie :)

      Delete
    9. Możliwe, choć w domu już mnie wszyscy karcą i szukają podstawy tego optymizmu ;) Taka jestem, szkoda, że nie mogę tej radości na kilka osób przesłać ;)

      Delete
    10. Karcą, dlaczego? Na malkontentów i tak nic nie poradzisz, a parę duszyczek zawsze możesz zarazić :)

      Delete
    11. Bo ich tym swoim gadaniem denerwuję :D a ja wszystko widzę przez różowe okulary i po prostu taka jestem :D

      Delete
    12. Nie zmieniaj się, dobrze Ci radzę :D

      Delete
  7. Uwielbiam Cię! Jesteś taka optymistyczna.

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję! nie wiedziałam że komuś może się mój (jak to mówi moja Mama) przesadny optymizm podobać :D

      Delete
    2. Jak to może się nie podobać? Czytając Twoje notki na chwile przenoszę się do tego optymistycznego świata, gdzie wszystko idzie po mojej myśli :D

      Delete
    3. To ja cię chętnie w tym moim świecie potrzymam trochę, żebyś i ty sama nabrała tego optymizmu :D

      Delete
    4. Jestem jak najbardziej na tak :D

      Delete
  8. a więc żółw :) don't worry be happy :d haha :)

    prosiłabym Cię jak nie masz nic przeciwko o kontakt na gg (moje: 33789246) bo na maila nie lubię pisać :) odezwij się ;p

    ReplyDelete
    Replies
    1. "don't worry, be happy" czysta prawda :D

      Delete
  9. powtarzam sobie, żeby się cieszyć wakacjami i chwilą obecną - a w rzeczywistości śnię na jawie, przeżywając wszystkie chwile z przeszłości. wieczorami poddaje wszystko analizie, a nocą nie mogę spać bo tyle myśli kłębi mi się w głowie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. mam podobnie. to głupie, bo tak normalnie odsuwam od siebie negatywne rzeczy i myśli, a jak się kładę spać to to wszystko wraca, tyle że ze zdwojoną siłę.

      Delete
    2. oczywiście, że głupie i nie lubię tego w sobie. ale nie mam żadnego guzika czy przycisku żeby to wyłączyć niestety.

      Delete
    3. No rzeczywiście, taki guziczek by się przydał, żeby raz spokojnie móc usnąć :)

      Delete
    4. ogólnie moglibyśmy taki pilot mieć do kontrolowania emocji i zachowań ;D

      Delete
    5. Oo, fajnie by było mieć takie coś, szkoda ze to nierealne :D

      Delete
    6. ano szkoda, szkoda. musimy się najwidoczniej pomęczyć trochę.

      Delete
  10. mowię to już po raz kolejny, kolejnej osobie. cycki do produ, głowa do góry, uśmiech na twarz i możesz pdbijać świat! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. jeszcze te cycki trzeba posiadać, żeby nimi wymachiwać :D

      Delete
    2. najwyzej zamiast nich włozysz sobie do stanika skarpetki.
      ps. przenoszę sie na http://asangel.blogspot.com/ :)

      Delete
  11. podoba mi się takie myślenie :-)
    mnie zawsze mój chłopak poucza, że nie powinnam w ten sposób trzymać komputera :p

    ReplyDelete
    Replies
    1. mi tata zawsze mówi, żebym tak nie trzymała, ale to jest silniejsze ode mnie i przede wszystkim - wygodniejsze :D

      co do myślenia, wiesz, doszłam ostatnio do wniosku, że takie bezpodstawne zamartwianie się jest bez sensu.

      Delete
  12. Być, po prostu. Bez niczego przed tym i po tym czasowniku. Ach :) Ciepło od zasilacza laptopa <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. To jest najważniejsze, a jak się już jest, to wszystko jakoś leci, czasem nie po naszej myśli, no ale przecież raz pod wozem a raz nad :)

      he he ja sobie nogi grzeję, jak mi stoi na biurku laptop, a zasilacz na podłodze, to sobie stawiam nogi, he he <3

      Delete
    2. Oczywiście :) Fortuna kołem się toczy i nie można być zawsze szczęśliwym.

      Robię dokładnie tak samo :D

      Delete
  13. Chciałabym tak umieć...

    Przyjemna ta czcionka, kojarzy mi się z Onetem :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak umieć co? optymistycznie myśleć?

      Delete
  14. Dobre słowa, ale nie czuję u Ciebie entuzjazmu..

    ReplyDelete
  15. za facetem i za autobusem nie biegaj, będzie następny, jak mi to kiedyś powiedział kupmel ;) ciesz się wakacjami i nie myśl za dużo, bo to czasem szkodzi ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kurde, polać koledze, mądrze gada! :D Oj, staram się nie myśleć i czasami czuję się strasznie odmóżdżona, chyba to mi było potrzebne ;)

      Delete
    2. z polewaniem mogłoby być na razie ciężko, ale planujemy ognisko we wrześniu, to wtedy nie omieszkam :D odmóżdżaj się póki co ile wlezie, bo po wakacjach może być z tym gorzej ;p

      Delete
  16. Bądź i masz rację, nie warto marnować wakacji. Ażeby każdy miał takie podejście :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety większość się tylko zamartwia. Nie mówię, niektóre zamartwiania mają swoje podstawy, ale za dużo osób przesadza ;) Bo w rzeczywistości nie wszystko jest trudne, tylko sobie wyolbrzymiamy.

      Delete
    2. Albo nie mamy siły, żeby iść dalej i walczyć. Człowiek to z natury egoista, więc wyolbrzymia.

      Delete
  17. trzeba iść do przodu, ale wspomnienia też są ważne :) to, co było, ukształtowało nas, dzięki temu jesteśmy tym kim jesteśmy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Możliwe, jednak niektóre wspomnienia działają tylko na naszą niekorzyść więc nie wiem, czy pozbycie się ich jest takie znowu złe.

      Delete
    2. jakie to wspomnienia masz na myśli? (te niekoniecznie dobre też są potrzebne.)

      Delete
    3. Właśnie te niekoniecznie dobre. Okej, rzeczywiście, może się cieszę z tego, co było, jednak... Momentami chciałabym o tym zapomnieć.

      Delete
    4. wiesz, myślę, że z czasem stracą one na ostrości, nie będą już tak wyraźne jak dzisiaj, i już nie będziesz czuła takiej potrzeby. a zawsze to jakaś lekcja, jakieś doświadczenie, a wierzę, że w życiu wszystko jest po coś. często bez tego "niekoniecznie dobrze" nie byłoby tego "dobrze".

      Delete
  18. ...jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem. Także uwielbiam tą piosenkę.
    Nie warto marnować wakacji, trzeba zrobić duży krok naprzód! Ot co! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A dokładnie, że trzeba! To co, robimy go razem? :D

      Delete
    2. Możemy spróbować, myślę, że we dwójkę nam się uda, a nawet będzie nam raźniej.

      Delete
    3. Oczywiście, że będzie :) Wszak w kupie siła :)

      Delete
    4. Tak, oczywiście, nawet jeśli ta ,,kupa'' liczy dwie osoby...

      Delete
  19. Hmmm... Taki sposób spędzania wakacji mi odpowiada. Uwierz mi, że w niektórych przypadkach lepiej tak pomyśleć i ogarnąć chaos zwany potocznie "pomyślunkiem". Pozdrawiam i życzę Ci miłych wakacji. [teczowe-gacie.blogspot.com]

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lecz czasem, tak na dobrą sprawę, nadmiar myślenia jest zły, bo znów się zaczynam o wszystko obwiniać. Również pozdrawiam, jakbyś się nudził czy co, zawsze możesz na e-maila mojego napisać (na górze jest podany), to możemy pogadać :D

      Delete
  20. Masz racje, wspomnienia to coś cudownego. Nigdy nie żałuję, że coś przeżyłam i inni też niech nie żałują :)
    [aleje-westchnien.blogspot.com]

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja momentami żałuję, ot taka chwila zwątpienia, ale chyba każdy ją ma ;)

      Delete
  21. Nie myśl o kimś, nie trać wakacji, to taki piękny czas.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokładnie, zbyt piękny, by sobie nerwy psuć.

      Delete
  22. żyć chwilą. dobry pomysł :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. i chyba jedyne, co mi teraz do głowy przychodzi ;) jak tam się miewasz? ;)

      Delete
  23. Przepraszam za spam, po czym zapraszam na ocenialnię: http://raj-ocen.blogspot.com/

    ReplyDelete
  24. Najwyższa pora, trzeba w końcu korzystać z zycia!
    zapraszam do mnie, szklana-dziewczyna.bloog.pl

    ReplyDelete
  25. Pozytywnie :)
    Nie biegaj za nim. Skoro Cię do tego zmusza, prawdopodobnie na Ciebie nie zasługuje.

    ReplyDelete
  26. Wspomnienia są piękna, myśleć warto, ale nie za dużo, wiem coś na ten temat ;) Trzeba przestać myśleć o tych istotach zwanych mężczyznami, bo nie robią nic dobrego oprócz złego ;d

    ReplyDelete
  27. Jeśli jesteś zainteresowany/a, to na blogu arkana-czarnej-damy pojawił się rozdział 2. Pozdrawiam,

    ReplyDelete
  28. chciałabyś do niego wrócić?

    ReplyDelete
  29. Ja wróciłam właśnie z wakacyjnych wojaży i teraz też czeka mnie jeszcze parę dni beztroskiego lenistwa przed komputerem zanim zabiorę się za... naukę.

    ReplyDelete
  30. Życie chwilą, świetny pomysł, patrzeć w przyszłość. A wspomnienia są dobre, czasami.

    ReplyDelete
  31. Czasem "po prostu żyć" to jedno z najtrudniejszych zadań. Ale wystarczy szczypta słońca, 20 dag uśmiechu, jedna lub dwie sztuki, kogoś z kim można się podzielić tym uśmiechem i od razu życie zdaje się być piękniejsze!

    ...a co dopiero, gdy wszystko doprawimy wakacyjną magią! :)

    Ruszaj do przodu, ciesz się życiem i korzystaj z niego! :) Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  32. gratuluję świetnego podejścia :) nie każdego stań na taki krok. Niektórzy się zamykają i myślą że tylko stoją w miejscu, a tak naprawdę się cofają.

    ReplyDelete
  33. Przeczytałam tytuł notki i już mi ta piosenka chodzi po glowie ;)
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  34. Lepiej myśleć o przyszłości niż o tym co było :)

    ReplyDelete
  35. Grunt to pozytywne nastawienie ^^ Ale chyba nie można myśleć negatywnie przy takiej pogodzie. Cieszmy się słońcem.

    ReplyDelete
  36. Jeśli jesteś zainteresowany/a, to na blogu arkana-czarnej-damy pojawił się kolejny rozdział . Pozdrawiam,

    ReplyDelete
  37. Każde wspomnienie jest skarbem. Ale masz rację, nie ma co rozpamiętywać, trzeba iść dalej. Gratuluję podejścia! ;*

    ReplyDelete
  38. Dobre podejście to podstawa, a piosenkę uwielbiam :)

    ReplyDelete
  39. Żyć i cieszyć się drobnostkami - tak często ludzie o tym zapominają.

    ReplyDelete
  40. Czasem z tego małego szczęścia może powstać to ogromne :)

    ReplyDelete
  41. Jeśli jesteś zainteresowany/a, to na blogu arkana-czarnej-damy pojawił się kolejny rozdział . Pozdrawiam,

    ReplyDelete
  42. Jeśli jesteś zainteresowany/a, to na blogu arkana-czarnej-damy pojawił się kolejny rozdział . Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  43. Jeśli jesteś zainteresowany/a, to na blogu arkana-czarnej-damy pojawił się kolejny rozdział . Pozdrawiam :)

    ReplyDelete