9.3.14

when dreams comes true

Czasem jest tak, że mocno czegoś pragniemy, staramy się to osiągnąć, a jednak nam się nie udaje. Czasem również, najzwyczajniej w świecie zapieramy się w sobie wiedząc, że to, do czego dążymy jest naszym największym marzeniem i nikt ani nic nie jest nam w stanie w jego realizacji przeszkodzić. Jestem przykładem tym drugim. Piątek, siódmy marca, kolejny koncert happysadu w Klubie Kwadrat. Dopycham się pod scenę, bliżej się już nie da. Uczestniczę w koncercie. A później w majestacie tego, co obiecam sobie tego samego dnia (że stanę się posiadaczką zdjęcia z Jakubem), wpierw dopycham się po autografy, później po zdjęcie. I tak oto, proszę drogich czytelników, jestem najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem, który codziennie ogląda dwa magiczne zdjęcia, by utrzymać się w przekonaniu, że nie - to nie jest sen, i tak - naprawdę siedziałam koło Jakuba Kawalca, ba, ja nawet z nim gadałam! I - ku większemu zdziwieniu  - nie zabrakło mi języka w gębie... ani nawet odwagi mi nie brakło... bo... *werble* nie dość, że usiadłam sobie obok niego, to nawet się do niego... przytuliłam (okej, oparłam ramiona na jego plecach, no ale come on)! Kiedy upewniam się, że w milionie procent to nie jest żadna mara senna, i że to zdarzyło się naprawdę, mogę umierać, bo w końcu spełniłam swoje największe marzenie. 

Poza tym, mimo mojej nieobecności tutaj, żyję pełną parą. Okazało się, że ten semestr chyba będzie jeszcze cięższy, dowiedziałam się o egzaminie ustnym z podstaw filozofii (wobec czego już zaczynam się uczyć na wrześniową poprawkę) i po raz kolejny odbyłam swoją przygodę ze sławetnym portalem randkowym. Już się powinnam nauczyć, żeby sobie znaleźć jakieś normalne zajęcie na czas gdy mi się nudzi, a ja wciąż popełniam te same błędy. Zamiast pisać, bransoletki obiecane robić, to ja sobie randkuję. Mogłabym na przykład zaczynać pisać prace zaliczeniowe, oglądać wyznaczone przez panią doktor filmy, albo chociaż się wysypiać. A ja siedzę na fejsie, rozmawiam z facetem, później się z nim spotykam, w międzyczasie zjadają mnie nerwy, nie uczę się.... i budzę się w czarnej dupie. Oto kwintesencja mojego życia - popełnianie błędów i nieuczenie się na nich. No, ale może wcisnę między to wszystko fakt, że według mojej grupy na studiach, jestem grupowym wesołkiem, uśmiechniętym chochlikiem i w ogóle taką pozytywną osobą  i w tym momencie naprawdę czuję się spełniona.

Czujecie, że wiosna powoli się zadomawia? W piątek włożyłam po raz pierwszy w tym roku conversy i kurtkę wiosenną. Pomijając fakt, że lekko przemarzłam w kolejce do klubu, to zupełnie miłe uczucie nie mieć durnych kozaków na nogach, czy wielkiej puchowej kurtki, w której czuję się jak pingwinek bez nóg. Naładowana pozytywną energią przechodzę do działania, może słabo mi idzie, ale staram się widzieć wszystko przez różowe okulary - jak co wiosny. Mam wiele planów odnośnie całego roku, tych dobrych mam nadzieję i jedno wielkie marzenie, żeby większość się spełniła. Bo przecież pokazałam z happysadem, że nie ma rzeczy niemożliwych... A jeżeli są już jakieś granice, to niestety te, których sami musimy się pozbyć...

a już na sam koniec, na tą miłą niedzielno-poniedziałkową noc piękna piosenka Strachów, w której się zakochałam ;) niech pozytywny duch będzie z wami!

146 comments:

  1. No właśnie, jak tam się ta znajomość rozwija? ;>

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie umiem odpowiedzieć na to pytanie ^^

      Delete
    2. Chyba nie potrafię trzymać przy sobie ludzi.

      Delete
    3. Nie no, na szczęście on mnie przy sobie trzyma, więc może się uda. Jestem dziwnym człowiekiem, który nie docenia tego, że ktoś się o niego troszczy.

      Delete
    4. Ale tajemniczo piszesz...

      Delete
    5. Nie tajemniczo, tylko sama tego nazwać nie potrafię. On chce mnie, ja jego też, ale coś mnie blokuje, nie wiem co - nie boję się go, wstydzić też już się przestałam. Po prostu nie wiem. Jakiś durny chochlik, czy coś.

      Delete
    6. Może to przez to gadanie?

      Delete
    7. Starałam się to wyrzucić z pamięci, nie przetwarzać tego co powiedziały, naprawdę się staram wciąż. Chociaż to mi pokazuje, że łatwo sobie nie odpuści - mnie nie zostawi, może to powinna być pociecha jakaś.

      Delete
    8. Daj się ponieść emocjom, nie myśl o tym :)

      Delete
    9. To powiedz mi tylko, czy ja jestem taka dziwna, że uważam, że to jeszcze za wcześnie, żebym go w domu odwiedzała. Boję się trochę tego. Chcę się spotkać - ale nie tak :)

      Delete
    10. Trudno określić, bo nie wiem, jak to między Wami jest...

      Delete
    11. A to jak musi być, żeby to nie było dziwne? Jedno spotkanie... nie wiem, po prostu nie wiem. Tak go od siebie odrzucam, bo nie chcę go TAK spotkać. Walnięta jestem.

      Delete
    12. Nie mam pojęcia. Musisz sama to wyczuć.

      Delete
    13. no to chyba właśnie doszłam do sedna mojego ograniczenia, którego nie potrafię się pozbyć :)

      Delete
    14. Jedno wielkie gówno ;P i tak z tego nic nie będzie pewnie, bo ja nie jestem taka prędka, i może to chodzi o to że jest za stary, czy coś, że nadajemy na innych falach. co tam.

      Delete
    15. A tak Ci się podobał ;>

      Delete
    16. Jak widać jedno i drugie nie jest niestety ze sobą zależne ^^ to, że może i mi się podobał nie znaczy, że nie może okazać się chamem :P

      Delete
    17. Także no ^^ nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło! dalej łowię!

      Delete
    18. I coś wyłowiłaś już? ;>

      Delete
    19. tym razem już nie zapeszę :P

      Delete
    20. I się nie chwal, żeby Cię nie zmotywowały ;P

      Delete
    21. podobno człowiek uczy się na błędach, po raz kolejny tego samego nie popełnię :P

      Delete
    22. Mogłaś się na moim nauczyć ;P

      Delete
  2. No gratuluję! Znam to uczucie, kiedy poznajesz swojego idola i unosisz się nad ziemią :D
    Co to za znajomość? :>

    ReplyDelete
    Replies
    1. Totalnie. Do dzisiaj jak tylko patrzę na te zdjęcia, to śmieję się sama do siebie i nie wierzę. :D
      Jakby to w dwóch słowach określić: znajomość, z której może coś wyjdzie? ;)

      Delete
    2. Cudowne przeżycie, nie do powtórzenia. Aż czasem żałuję, że to już za mną :D
      Trzymam kciuki :) Na jakim portalu urzędujesz?

      Delete
    3. Ja już czekam na juwenalia. Bo mają być, tak przynajmniej Kuba powiedział - więc może znów się dopcham :) A gdzieżby indziej, niż na sympatii. Poznałam kogoś, spotkałam się... I jakoś leci - choć chyba nie potrafię być adorowana ^^

      Delete
    4. Ja czekam na listopad i ostatni koncert ever, w którym będę uczestniczyć. Aż tak się zastanawiam, czy za kulisy nie wejść z jakimiś kwiatami i podziękować. Ale... to nie w moim stylu totalnie.
      Ja sobie pisałam na randkach o2, chora znajomość wyszła... Na sympatii są chyba najnormalniejsze osoby :D

      Delete
    5. a ja bym na Twoim miejscu zaszalała, skoro ostatni koncert ;) od miłego gestu nikt jeszcze nie zwariował.
      możliwe, choć ja nigdzie indziej nie próbowałam, co jakiś czas odgrzewam swoje konto. tak się tylko zastanawiam nadal, niepewna ja, dlaczego się komuś spodobałam, dlaczego ja jestem taka dziwna? że ktoś mi mówi, że coś dla niego znaczę a ja potrafię tylko spaprać...

      Delete
    6. Tylko, że ja rzadko kiedy umiem okazać serdeczność osobom, które nie bardzo znam (tzn znamy się, ale wiesz na jakiej zasadzie), więc boję się sztuczności i kompromitacji :P
      Też miałam takie wątpliwości, ale dlatego, że spodobałam się niewłaściwej osobie, gdzieś podskórnie to wyczułam. Skoro u Ciebie doszło do spotkania i było okej, daruj sobie takie myśli :)

      Delete
    7. wiesz, ja się wepchnęłam do zdjęcia teraz, jak oni jeszcze podpisywali rzeczy, ochroniarze mnie przepuścili, i tak siedziałam koło niego przez dwa zdjęcia a przy trzecim - zupełnie impulsywnie - po prostu położyłam ramiona na jego barku, wiesz tak prawie sie przytuliłam, ochroniarz coś tam mruknął pod nosem, ale mam to zdjęcie z Kubą... więc trzeba pozbyć się własnych barier... przecież ja myślałam że ja słowa przy nim nie powiem, a ja z nim gadalam i nawet się tuliłam... więc szalej i idź na całość!
      Łatwo poweidzieć, staram się ale coś mi nie daje spokoju, nie wiem co :)

      Delete
    8. Nie no, ja tak z Suflerami swobodnie rozmawiam, już się znamy troszkę (siedem lat minie w tym roku, wow :D). Tyle że to jest takie odrobinę oschłe z mojej strony. Wolę się na przykład pośmiać z jakiejś średnio udanej piosenki niż na szyję rzucić :P Takie nietypowe relacje na tle innych fanów. Jak nagle wparuję z tymi kwiatami, może być mina WTF :D Przemyślę to jeszcze.
      A ta bariera ma jakieś racjonalne podstawy między wami? Np różnica wieku czy coś?

      Delete
    9. jest starszy, jeśli o to chodzi :P całe siedem lat. nie wiem, co jest barierą, właśnie o to chodzi.

      Delete
    10. Siedem lat to dla mnie nic :D Może Ty się po prostu boisz zaangażować?

      Delete
    11. Hah, ja odkryłam, że z takim się lepiej dogadam niż takim w moim wieku. Możliwe... tylko jak to zwalczyć? jak się tego pozbyć jednocześnie nie zniechęcając go do mnie samej?

      Delete
    12. Najlepiej... a czuję,że on Ci w tym pomoże ^^

      Delete
    13. A nie wiem, mam już to wszystko gdzieś :P

      Delete
    14. Tylko tak mówisz. a myślisz swoje ^^

      Delete
  3. Nauka nie zając. :P Poza tym, to dopiero początek semestru. :)
    Ja mam zdjęcie z chłopakami z Luxtorpedy. Epicki koncert, chłopaki fajne, rozmawiają z ludźmi, jakby ich znali, a niektórych oczywiście znają z koncertów. I częstowali kanapkami. :P
    Ja w tym roku prawie nie chodziłam w kozakach ani grubej kurtce, tylko w botkach/adidasach i płaszczyku. :) W końcu prawie nie było zimy w tym roku... Nie zdziwiłabym się, gdyby śnieg spadł w maju. :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. niby początek, ale trochę mogłabym już prac napisać, by później mieć lżej ;)
      No właśnie to jest najfajniejsze, że niby są "wyżej" od Ciebie ale jak przychodzi co do czego to gadasz z nimi jak na równi - koleżanka która zobaczyła moje zdjęcie z Kubą stwierdziła, że wcale nie wyglądam na tym zdjęciu, obok niego, jak postrzelona fanka, tylko jak stara, dobra znajoma i chyba o to chodzi :D

      Delete
    2. Chyba o to. ;) Nie chciałabym być fanką kogoś, kto wywyższa się ponad swoich fanów. Przecież wszyscy jesteśmy ludźmi. :)

      Delete
    3. Dokładnie :-) Tylko z tą różnicą, że im śpiewanie dobrze wychodzi, a mi przynajmniej marnie :D uwielbiam ich, chyba mam fazę!

      Delete
    4. Mi też nieszczególnie... Ale co tam, śpiewać każdy może :D
      Też będę miała fazę po koncercie. :)

      Delete
    5. Ale w zasadzie taka pozytywna faza... nie jest zła... chyba :-)

      Delete
    6. czyli nie jest ze mną JESZCZE tak źle :D

      Delete
    7. Właśnie. ;) Jeszcze. :P

      Delete
  4. Ej, nie umieraj, bo jeszcze na pewno niejeden koncert happysadu przed Tobą, niejedno spotkanie z Kubą, a na pewno mnóstwo piosenek do przesłuchania!
    Nie panikuj z powodu ustnego egzaminu. Obronę pracy licencjackiej też będziesz miała ustną, ba dum tss :DD

    ReplyDelete
    Replies
    1. I płyta nowa <3 i juwenalia w maju, boże jestem taka przeszczęśliwa <3
      oj no, do tego jeszcze mam czas, a ja nienawidzę ustnych egzaminów, poza tym filozofia, bleee :<

      Delete
    2. Nie wiedziałam o nowej płycie, no ale widzisz! Juwenalia... faktycznie, asdfghjkl! 7 maja ma być u mnie pierwszy koncert z okazji juwenaliów. To mniej niż 2 miesiące! ♥
      Ja też nienawidzę ustnych egzaminów, a będę mieć jeden pod koniec maja. Plus obrona w czerwcu. ALE DAMY RADĘ!

      Delete
    3. jak to nie wiedziałaś?! przecież trąbią wszędzie :3 no właśnie, dlatego się juwenaliami cieszę, obowiązkowo pójdę na happysad <3 KUBUŚ ♥

      damy radę kurde, musimy!

      Delete
    4. Bo ja tak ostatnio na bakier jestem z muzyką happysadu. Trochę mi się kiedyś przejedli i ten - jakoś ostatnio nie mam ochoty ich słuchać, więc nie wiem, co się dzieje :C
      Akurat u mnie wczoraj, jakiś czas po tym, jak tu dodałam komentarz dodali część line-upu lubelskich juwenaliów i na razie mnie nie powaliło... Wiem, że na 100% pójdę na Video i może na Luxtorpedę, jeśli znajdę kogoś chętnego :>

      Delete
    5. Czasem też tak mam, ale to w sprawie słuchania, bo na fejsiku staram się być nader aktywna , żeby sobie mnie zapamiętali :D

      ja w ogóle nie sprawdzałam kto będzie w Krakowie :P tyle co Kuba powiedział, bo jakoś się domyślam, że mnie nie zainteresuje nic :>

      Delete
    6. Ja nie musiałam sprawdzać, bo takie wiadomości atakują mnie ze wszystkich stron :P Ej no, jak możesz tak mówić, że Cię nic nie zainteresuje? Może akurat coś Cię pozytywnie zaskoczy? :)

      Delete
    7. Mnie też atakują, bo człowiek polajkował jedną stronkę na twarzoksiążce i już milion pięćset sto dziewięćset powiadomień :D bo ja mam chyba spaczony gust muzyczny xd

      Delete
    8. Oj, chyba ja mam bardziej spaczony gust muzyczny, a to skutkuje, że mogę praktycznie iść na każdy koncert. Oprócz reggae, bo byłam raz i jakoś nie czułam tego "klimatu"...

      Delete
    9. a mi się znowu nic nie podoba :( happysad, strachy, i głównie reszta polskich zespołów, amerykańskich to może z dwa/trzy których tak bardziej słucham... i weź tu dogódź człowiekowi który z popem jest na przekór :P

      Delete
    10. Ale to masz lepiej, bo zazwyczaj na juwenalia są zapraszane polskie zespoły, więc jest większa szansa, że będzie ktoś, kogo lubisz :P

      Delete
    11. Najwyższy czas w ogóle ogarnąć, kto będzie grał, ale chyba listy nawet nie ma jeszcze :o

      Delete
    12. Widziałam, że na Czyżynalia już podali kilka zespołów, bo moi znajomi biorą udział w wydarzeniu, więc mi się wyświetla :P

      Delete
  5. Fajnie, że udało ci się, poznać Happysad :)
    Sama czuję już wiosnę i jest rewelacyjnie. Od razu bardziej się chce cokolwiek robić.

    ReplyDelete
  6. @ ANONIMOWA, to odpowiedź na Twoje pytanie: teraz to już nie ważne, samo się zweryfikowało, mam chyba pecha do facetów :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Po raz kolejny coś, co powiedziałam zostało przekręcone na moją niekorzyść :P choć w zasadzie, prosiłam o czas, żeby nie działo się wszystko tak szybko + poprosiłam o rozmowę ,a skoro jej nie uzyskałam, to napisałam by się pożegnać na co dostałam odpowiedź że "on błagać mnie nie będzie". a skoro tak napisał, to dodałam, że jeśli myśli że ja prosiłam o błaganie, to nei mamy o czym gadać. idiots, idiots everywhere!

      Delete
    2. Nosz kurde, szczeniak totalny! Kolejny dowód na to, że wiek rzadko kiedy ma cokolwiek wspólnego z dojrzałością...

      Delete
    3. No ja właśnie od takiego to spodziewałabym się rozmowy typu wiesz, że jeśli Ci zależy ale nie chcesz się spieszyć, to okej, ja poczekam, a nie że obracanie że ja to zła i niedobra bo nie wskakuję mi do łóżka od razu :o

      Delete
    4. No to mój... rozmówca, nazwijmy go, czekał dużo dłużej, ale ulotnił się na wieść, że potrzebuję być może pomocy psychologa. Taką lojalność jaśniepan wykazał, uciekając przy okazji bez pożegnania... faceci, przecież bym go nie zabiła w napadzie obłędu :P

      Delete
    5. niektórzy faceci gorzej niż dzieci się zachowują :P

      Delete
    6. Tzn właściwie to było jeszcze bardziej głupio, ale szkoda słów :P Nawiasem, ciągle go widuję zalogowanego na tym portalu jak werbuję chętnych do licencjatu. Coś mu brak szczęścia w miłości hehehe :D

      Delete
    7. Szkoda gadać :P mówią że to my takie, kobiety w sensie, niedogadane a sami lepsi nie są :P

      Delete
    8. I tak wiadomo, że to my wyżej jesteśmy!

      Delete
    9. Mam teraz na studiach cały przedmiot głoszący odwrotną tezę :P

      Delete
    10. Aaaa studia to już inna beczka ;P same bezsensowne, bez żadnego odbicia w rzeczywistości teorie :P

      Delete
    11. Życiowy osąd, nie powiem :D

      Delete
    12. no kurcze, podstawy teorii kultury miałam, nic sensownego, co by mi się przydało kiedykolwiek :D

      Delete
    13. A może chociaż ciekawego? :D

      Delete
    14. Chyba mam spaczony gust, bo nie :(

      Delete
    15. Uroki naszego uniwerka, też na połowie wykładów przysypiam :P

      Delete
    16. czyli koniec końców nie jest ze mną tak źle, a już się bałam :P

      Delete
    17. Jesteś stuprocentowo normalnym okazem studentki :D

      Delete
    18. Jupijej!
      Chociaż tyle, że nie na wszystkim sprawdzają obecność...

      Delete
    19. Jest gdzieś na stronie uczelni Twój plan zajęć? Ciekawa jestem, na kogo trafiłaś :D

      Delete
    20. http://www.up.krakow.pl/polski/index.php?p0=6&p1=79 a proszę, specjalnie Ci znalazłam :D to powiedz mi jak przejrzysz, czy kogoś znasz :D

      Delete
    21. Probucką znam tylko, ale za to uwielbiam :D Ma kobieta klasę.

      Delete
    22. Ooooo! To opowiedz mi o niej, od przyszłego tyg mi się zaczynają zajęcia (bo w planie pisze, że niby od kwietnia, ale się okazało, że od marca :o) i jestem ciekawa :D łatwo u niej z zaliczeniem? :D

      Delete
    23. Starszawa, wyważona kobieta, spokojna. Bardzo wymagająca, ale jednocześnie lubi jak ktoś myśli, a nie kuje regułki. Wykłada etykę, ale ma do tego predyspozycje, nie pieprzy o szopenie, tylko naprawdę stara się wytłumaczyć te wszystkie zasady. Cudowny człowiek. Zdawałam u niej rok temu w rozkwicie choroby kręgosłupa. Jako jedyna z wykładowców zapytała, jak się czuję, czy mogę odpowiadać, co mi w ogóle dolega, itd :)

      Delete
  7. Jeeeju, tak bardzo chciałam być w Kwadracie... :)
    Pozdrawiam,
    http://nothing--unique.blogspot.com/

    ReplyDelete
  8. cieszę się, że udało Ci się być na koncercie. warto mieć jakieś marzenia i jakieś cele. nawet jeśli nie zawsze masz pewność co do ich spełnienia. dają jednak one jakąś nadzieję i siłę.

    ReplyDelete
  9. Doskonale Cię rozumiem. ;) To samo szczęście, które właściwie jest nie do opisania, czułam, jak udało mi się pójść w moje urodziny na koncert Dżemu i to za śmiesznie małą cenę. Cóż. Idzie wiosna, marzenia się spełniają. <3

    ReplyDelete
  10. randkowanie jest spoko :D a te marzenia.. cudowane jest uczucie spełnania ich, ekstra, że Ci się udało.
    ja latam w t-shircie od tygodnia, oby wiosna już nie odpuszczała! ♥

    ReplyDelete
  11. Randkowanie jest fajne. ;)
    Zazdroszczę Ci tego Kuby. Ja bym pewnie zemdlała z przejęcia. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja właśnie myślałam, że mi braknie języka w gębie ale tak wspaniale się z nim gadało <3

      Delete
  12. Nie ma nic lepszego, niż to że nasze marzenia się spełniają i osiągamy cele które sobie wyznaczamy, to super uczucie. :) Ja też już noszę wiosenną wersję ubrań, mam nadzieję że coraz częściej będę tak chodziła, bo zimowe kurtki i kozaki już trochę mnie przytłaczały. Oby ta prawdziwa, ciepła wiosna przyszła jak najszybciej, bo na razie jest raz ciepło, raz zimno aż w końcu nie wiadomo jak się ubrać. :)

    ReplyDelete
  13. Czuję wiosnę, na blogu też czuć! :) Ja jutro wskakuję w baleriny, rajstopy i spódniczkę ♥
    Gratuluję spełnionego marzenia :) To z pewnością było wielkie przeżycie i wcale nie dziwię się, że do teraz nie możesz w nie uwierzyć. Gdybym ja miała zdjęcie ze swoim ulubieńcem...

    ReplyDelete
    Replies
    1. I o to chodzi :) Słońce wyszło, to od razu człowiek ma więcej chęci do życia ♥ ja jeszcze na baletki się nie odważyłam, na razie trampki i wiosenna kurtka, ale już wyjęłam wiosenną sukienkę <3
      Totalnie... takiego powera dostałam, że rany julek, nie dość że wtedy wstałam wcześnie rano, że wytańczyłam się i wyskakałam to jak zaczęłam się pchać w kolejkę, bo weidziałam, że nie mogę odpuścić <3

      Delete
  14. Ja bym chciała tak mieć z Corey Taylor'em...<3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Marzenia czasem się spełniają :D

      Delete
    2. Obyś miała rację, a obym ja się przy okazji tego wydarzenia nie posikała ze szczęścia, bo wstyd będzie ;)

      Delete
    3. skoro ja się nie posikałam, ani nie brakło mi języka w gębie to jestem pewna że Tobie pójdzie śpiewająco! :)

      Delete
  15. będą szczerym- nie lubię tego zespołu. ale szanuję, w sensie-nie będę opluwał "bożebożeboże to muzyka dla nastolatek" "bożebożeboże przecież oni nic sobą nie reprezentują "..bo to śmieszne. każdy lubi to co lubi, ma do tego prawo, a tak będąc szczerym, też będąc muzykiem powiem, że w moim odczuciu to nie jest jakieś muzyczne dno, bynajmniej, teksty mają mądre ( choć ten rodzaj poezji też mi nie odpowiada..). ale nie dla mnie i tyle:) czasem się zastanawiam jak by się na mnie pluli, jakbym się ze "swoją muzyką"zrobił sławny XD ale chwila, rozpisuję się nie na temat XD
    To musi być cudowne uczucie, nieraz móc porozmawiać ze swoim idolem...niestety, moje muzyczne guru albo nie żyją, albo są daaaaleko XD
    i tak, wiosna wybuchnęła, niczym bomba wodorowa XD

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie wszystkim wszystko się musi podobać, gusta i guściki ale najważniejsze, żeby nikomu własnego zdania nie narzucać, dzięki za wyrozumiałość w takim razie :D No wiesz, nigdy nie trzeba zakładać, że się czegoś nie osiągnie, znaczy już zaczęłam się w swojej wypowiedzi plątać, ale chciałam powiedzieć, że nie zakładaj, że czegoś nie zrobisz, o.
      Przecudowne uczucie, pominąwszy fakt, że ja w ogóle się odezwałam, co dla mnie jest totalnym sukcesem, bo bardziej prawdopodobne, że braknie mi języka w gębie :P Taak, jak szybko wybuchnęła, tak szybko sobie zniknęła :(

      Delete
    2. otóż to, już w antyku pisano, że o gustach się nie dyskutuje:) to byli mądrzy ludzie XD
      no z Paganinim to nie pogadam, chyba, że w życiu po życiu czy coś XD ale zrozumiałem chyba, o co chodzi:)
      to przejściowe. zwykłe, w marcu:) poza tym, deszcz i wiatr są dobre:)

      Delete
    3. no dokładnie :P szkoda, ze trochę tego antycznego zachowania na nasze czasy się nie przeniosło XD
      spoko loko, nawet ja nie wiem o co mi chodziło, przepraszam!
      eee... nieee, teraz jest slońce dobre, a nie deszcz i wiatr :(

      Delete
    4. no fakt. po prostu w naszych czasach przydałoby się hm...więcej szacunku:)

      spoko, nie ma za co XD

      ja lubię deszcz. mam światłowstręt, pewnie też dlatego. i to symbole osobiste, o :)

      Delete
    5. niestety chyba można o tym tylko pomarzyć :)

      nie mówię, że deszcz jest niefajny, bo sama od czasu do czasu lubię, ale tak to słońce trochę nas rozbudziło po tej zimie :)

      Delete
    6. ale marzenia też są potrzebne XD
      no tak, po zimie się go ponoć wyjątkowo łaknie...chociaż, zima w tym roku taka zła nie była. wręcz- była zła w odwrocie, nawet człowiek miał problemy, żeby na narty i deskę pojechaćXD

      Delete
    7. ale istnieją marzenia realne do spelnienia i te kompletnie nierealne, i to niestety się do tej drugiej kategorii zalicza XD
      ano! ale mi taka zima odpowiada! ja wręcz, jak wszyscy łaknęli śniegu, myślałam w duchu: proszę nie nie nie! co do nart to racja, chociaż wydaje mi się, że mogłaby zima być taka dosadna przez np. dwa tygodnie i wtedy wsjo na narty i później już koniec XD

      Delete
    8. hm....nierealne mówisz? wielu mówi że nie wierzy w nierealne, niemożliwe. też miałem, ba, mam parę marzeń, które się nierealnymi zdawały...a tu proszę, pewne rzeczy się udały:) i może jeszcze inne się powiodą:) czasem życie zaskakuje:) nawet w kontekście...czynnika ludzkiego,o tak to ujmę:)

      no ja śnieg lubię, bitwy na śnieżki i takie tam ( tak, wiem, powinienem być poważniejszy na swój wiek:P) i trochę mi brakowało tej zimy jednak. no ale. może za rok będzie łaskawsza...dla mnie, dla ciebie mniej xD

      Delete
    9. czyli możliwe, że posiadam za mało wiary w ludzi :P wiadomo, że czynnik ludzki zawsze jest ważny i odgrywa jakąś tam rolę... ale chyba za dużo się naczytałam, żeby naiwnie myśleć :P

      jezu, wkurza mnie jak ktoś mówi, że "e tam, w MOIM wieku nie wypada", na litość - mamy tyle lat, na ile się czujemy, a jeżeli czujemy się wciąż i wciąż na kilkanaście lat i tak się zachowujemy, to czemu się tym przejmować? :-) trzeba się cieszyć życiem, a nie przejmować wiekiem i tym, co nam wypada a co nie xD

      Delete
    10. a ja w nich wierzę. pomimo obrywania od nich nieraz, naczytania się też- wolę być nieraz takim "kontrolowanym naiwniakiem":)

      a wiesz, że to był żart trochę?XD zasadniczo, nie mam zamiaru się nigdy zestarzeć, nawet jak będę miał 90 na karku ( jak dożyję XD) i cewnik, ot co XD

      Delete
    11. chciałabym tak móc wierzyć w ludzi :D ale chyba obracam się w za głupim otoczeniu, żeby w to wierzyć :(

      brawo ja! no i dobrze, że żart, bo już się przestraszyłam :P oj, dożyjesz, cewnika nie życzę, bo toć to ponoć nieprzyjemne jest, wszystko nadal w pozytywnym duchu! a zdradzisz ile masz lat, bo jakoś się dopaczyć nigdzie nie mogłam :P of kors, nie musisz jak nie chcesz, nie żebym Cię inwigilowała czy coś :>

      Delete
    12. no ja na otoczenie nie mogę narzekać:)

      moje żarty są często niezrozumiałe. przywykaj XD
      cewnik już miałem przy okazji operacji jakie przechodziłem, nie jest tak źle, są rzeczy gorsze, serio XD

      27 w kwietniu będzie. faktycznie, mogłaś się nigdzie nie dopatrzećXD

      Delete
    13. tylko pozazdrościć, brać studencka raczej do zupełnie odmiennych należy, niestety ;-)

      nie ma sprawy, mnie też często ludzie nie rozumieją XD
      to ja wolę nie wiedzieć co to są te "gorsze" rzeczy XD

      czyli po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że lepiej dogaduję się z ludźmi, mężczyznami o kilka lat starszymi, bo macie coś do powiedzenia kurcze! :D

      Delete
    14. A widzisz, ja dużo tych fajnych ludzi co mam dookoła siebie na studiach poznałem, przynajmniej- na jednej z uczelni, którą kończyłem:) Ale...może to "były inne czasy"XD W sensie, jednak parę latek robi różnicę, ja widzę po studentach z roku od mojej siostry ( a jest na 1 roku) że to jakoś inaczej funkcjonuje. Przyspieszony konflikt pokoleń?

      No to się nie dowiesz XD

      Jesteś mentalnie stara czy coś XD

      Delete
    15. No to ja jestem wieku Twojej siostry :D i to jest kompletnie inaczej, choc ja porównania nie mam, każdy troszczy się o własny tyłeczek i nic więcej - jak się nie wpasujesz/nie podliżesz to nie licz na zainteresowanie z ich strony :D

      Choć możesz powiedzieć XD

      I chyba mi to nie przeszkadza, choć nawet test jeden w necie robiłam, i wyszło mi że prawie czterdziecha mentalnie :P

      Delete
    16. Miałem wrażenie, że starsza XD
      Hm...to niezbyt miło. Ale może też jest to, że ja studiowałem troszkę specyficzny kierunek, gdzie trzeba było się po bagnach czołgać i z łopatą biegać, więc może dlatego też ludzie byli inni, przynajmniej- jakaś ich część:)

      Nie, lepiej nie, jeszcze będzie ci się śniło po nocach xD

      Ciekawe, co by mi wyszło XD

      Delete
    17. Wiesz co, uznam to w tym momencie za komplement, że jestem starsza (bo może i mądrzejsza??) :D ale za to powiedz mi, na ile mnie tak na oko oceniłeś XD
      ja tam jestem tylko biedną humanistką, jedną z wielu którym się nic nie chce na roku także :D

      a no to w zasadzie... :P choć ostatnio mi się nic nie śni :( XD

      zawsze można spróbować :D

      Delete
    18. E, dla nie na przykład wiek nie gra aż takiej roli..bo znam 30 latków z mentalnością 15 latków i odwrotnie, więc wiesz:) Ale schematycznie myśląc...no niech będzie to komplement XD tak z 23 jakoś, na oko.
      no tak, humaniści...jakby nie było większość mojej rodziny XD
      To może i lepiej, że nie XD
      Starczy mi ,że już po głupich testach internetowych wiem którą postacią z anime jestem i kim z Harrego Pottera XD

      Delete
    19. Oj tam, oj tam XD ale nie jest źle!
      ... no cóż, u mnie siostra na szczęście w moje ślady nie idzie, tylko mi non stop obwieszcza jaka to chemia jest cudna i wspaniała :o
      no w zasadzie, bo jak mi się mają śnić dyrdymały.. choć najgorsze jest spadanie z łóżka, że się człowiek budzi a tu ej, nadal leży na łóżku XD
      ja zawsze takie testy robiłam! ale już nie pamiętam nawet co mi w nich wychodziło :<

      Delete
    20. Chemia? Zależy, jaka specjalizacja etc., po niej też bywa krucho z pracą :)
      spoko, ja w ogóle jestem lunatykiem, spadanie z wyra to nic! XD zdarzały się gorsze rzeczy, jak np. stanie z patelnią w ręce nad kumpelą siostry z wzrokiem psychopaty...podczas gdy się śpi. i tak dalej XD
      bo one są śmieszne, no XD

      Delete
    21. no niby tak, ale w porównaniu z biedną humanistką, to takie wielkie WOW, bo kuzynka też w moją drogę poszła więc jakaś dziwna humanistyczna rodzina się robi :D
      proszę cię, jak byłam mała to obudziłam się w kuchni, o trzeciej w nocy, z nożem w ręku i mama tak stałą przede mną i mówi, dziecko drogie, po cholerę ty od pół godziny wołasz że chcesz kanapkę o trzeciej w nocy? :D od tamtej pory bałam się iść spać XD
      no wiadomo XD internet ogólnie jest śmieszny:D

      Delete
    22. No wiesz, u mnie mama wykładała na polonistyce i filologii klasyznej, babcia całe życie była polonistką, dziadek historykiem...ty mi mówisz o humanistycznej rodzinie? Chociaż, jakby się tak zastanowić, to ja jestem inżynierem według jednego z dyplomów, siostra jest fizykiem, druga siostra poszła na polibudę...zobaczymy, co najmłodsi jeszcze zrobią XD

      No to wiesz o co mi chodzi XD Też się bijesz z materacem?XD

      Albo żałosny XD

      Delete
    23. No to rzeczywiście, Ciebie nie pobiję >.< to normalnie jako rodzeństwo się wybiliście :D o, lepiej by dla nich było gdyby nie szli w humanistykę XD

      Czasem się zdarza XD

      Nie powiedziałabym tak XD durny, śmieszny i przydatny, o :D

      Delete
    24. Nie chcę być pobijany, ani mi to w głowie XD
      I czy ja wiem..to są jednak szlachetne nauki tak samo, a ci wybitni sobie radzą:)

      To byśmy nie mogli spać obok siebie w jednym wyrze, byłaby bijatyka XD

      Delete
    25. Nie martw się, ja tyle siły nie mam XD
      No to w takim razie jesteście bardzo ambitni :D

      Nie no, ogólnie rzecz biorąc to ja spokojna jestem, tylko pościel zabieram, bo mi zimno zawsze XD

      Delete
    26. Tyle dobrze XD
      Hm....my? Nie, my nie, ja tak ogólnie mówiłem.

      A mi wiecznie gorąco, za ciepło i w ogóle się rozgrzebuję XD

      Delete
    27. Można tak powiedzieć XD
      Tak czy siak, z dwojga złego to lepszy ten ścisły umysł XD

      Ej, ale to w zasadzie byśmy pasowali, ja pościel biorę, bo mi za zimno a Tobie wtedy byłoby w sam raz, hahahahah XD

      Delete
    28. Nie, ja się nie zgodzę. Nie ma lepszego i gorszego umysłu:>

      True XD Możemy razem spać XD

      Delete
    29. Echciu. Chciałam powiedzieć, że no wiesz, może szansa na robotę po czymś innym niż coś humanistycznego większa jest, ale i co do tego mam obiekcje XD

      No to się dogadaliśmy XD

      Delete
    30. No większa szansa jest...teoretycznie. W Polsce jest tylko kilka wyjątkowych kierunków chyba, po których praca jest pewna.

      Przybij pionę! XD

      Delete
    31. Dlatego też czuję się poniekąd usprawiedliwiona :D

      Pjona! XD czyli najważniejsze ustalenia za nami XD

      Delete
    32. E tam, usprawiedliwienie to chyba złe słowo. Bo przed czym ty się musisz kajać, co?:)
      Mówisz, że to było najważniejsze?XD

      Delete
    33. W zasadzie przed nikim i niczym nie muszę :P

      Wszystkie ustalenia są ważne XD

      Delete
  16. Cieszę się, że koncert był udany!
    I hugi od Kuby są niesamowite! - Doświadczone na własnej skórze! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Totalnie!
      Daj spokój! Pewnie widziałaś zdjęcie, ale najpierw sobie koło nich usiadłam, jedno zdjęcie, później Jarek się odsunął, a ja siedzę... i sobie myślę cholera, dziewczyno! taka okazja się nie powtórzy! i wsjo ramiona na jego ramiona i tak byłam blisko i gooo czułam i jej on do mnie mówił booziu <3

      Delete
  17. piosenka najlepsza <3 w ogóle bardzo lubię tą płytę, kojarzy mi się z wiosną jak zdawałam maturę :)
    no a a propos wiosny - też już pomykam w trampkach i cienkiej kurtce <3 chociaż dzisiaj myślałam, ze urwie mi głowę ^^

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja w sumie nie wiem z jakiej płyty ta piosenka, bo puściła nam ją babka na analizie językowej, żeby pokazać słownictwo i później na jutjubie wstukałam i się zakochałam :)

      ja też pomykam! i chyba trochę rozumu mi więcej potrzeba bo taka zimnica, wszyscy w kurtkach zimowych i kozakach a ja trampusie :<

      Delete
  18. Kurcze przyznam, że nawet ci zazdroszczę - kto by nie chciał mieć zdjęcia ze swoim idolem? Ja niestety nie mam tak fajnie, ale kto wie - na pewno będę próbować, haha :)

    ReplyDelete