13.9.13

przesądni czy nie? / day 17 i 18.



Nie będzie niczym nowym to, iż powiem, że dzisiaj piątek trzynastego. Nowym będzie to, że od dzisiejszego dnia przestaję wierzyć w jakiekolwiek głupie przepowiednie na temat tego dnia, gdyż ZDAŁAM NOWĄ TEORIĘ na prawko. Rzutem na taśmę, to prawda, ale ZDANE. I jestem z siebie dumna niesamowicie, bo już dość miałam wszystkich świateł, znaków, zakazów, podchwytliwych pytań i tego, że zawsze brakowało mi do zdania jednego/dwóch punktów. Wczoraj nawet siedziałam do wpół do drugiej, powtarzając to, co wiem (długość drążka zmiany biegów, długość samochodu z przyczepką, kiedy pieprzony tramwaj ma pierwszeństwo, a kiedy jednak nie, czy ów szanowny pan kroczący chodnikiem stwarza czy nie stwarza zagrożenia) no i w końcu się opłaciło. Teraz tylko praktyka, ale pełna dobrej wiary i nadziei liczę, że rozgromię ją jeszcze we wrześniu. Byłoby tak miło! 
A teraz moje nowe uzależnienie, oczywiście zaraz po Stracho lachowym happysadzie: 


 Tutaj macie dzień 17, a tu 18. Normalnie jestem pod wrażeniem, że tak do przodu jestem z tym!

98 comments:

  1. Gratuluję! ;D zdloniacha ;*

    love podsiadło <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :* niechże mi takie szczęście na praktyce dopisze, będę najszczęśliwszym człowiekiem w Krakowie :D
      Świetny ma głos w tej piosence! :)

      Delete
    2. Tego Ci życzę i trzymam kciuki :)

      Ja ogólnie go kocham. Ileż ja na niego smsów wysyłałam, jak był w x factor ;p

      Delete
    3. Nie dziękuję ;)

      Ja też parę. I się pokłóciłam z siostrą, bo ona chciała Lisowską :D Baj de łej, mam pytanie odnośnie UP. :D

      Delete
    4. No to pytaj ^^ Albo napisz na gg :)

      Delete
  2. Co tam piątek, chora jestem. Wr.

    ReplyDelete
  3. W takim razie gratulacje! ^^ Ja w przesądy nie wierzę, ale dzisiaj miałam straszny dzień - choroba nie wybiera :<

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! ^^
      Oj, taka pogoda chyba, jak raz ciepło, a raz zimno -.-

      Delete
  4. Ja nigdy nie byłam specjalnie przesądna. Zresztą to wszystko zależy od nas i od tego jak podejdziemy do sprawy. Jeśli w zły sposób to nawet najlepszy dzień stanie się tym najgorszym. Gratulacje! :) Mój dzień był również dobry, moim uzależnieniem dzisiaj jest piosenka The xx - Missing :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Może nie wierzę w pecha jako takiego, tego piątku trzynastego, ale ta otoczka i w ogóle. Rano stwierdziłam, że może przyniesie szczęście... Przyniosło! Dziękuję ;)

      Delete
  5. Gratuluję! : **
    Dla mnie dzisiejszy dzień był niesamowicie pechowy. Prawie zabił mnie tramwaj. Rozwaliły mi się buty i nigdzie nie mogłam kupić nowych. Spodnie przemokły mi po same kolana a skarpetek nie da się doprać...
    Za to jest plus - przyszyły do mnie nowe książki z wydawnictwa i są... genialne!

    ReplyDelete
    Replies
    1. O matko. Nie lubię tramwajów! Bo wyjeżdżają i wjeżdżają na drogę i do tej pory nie wiem, kiedy muszę im ustąpić a kiedy nie *chowa się* :D

      Delete
  6. gratuluję prawka :)) a tą piosenkę dziś słyszałam i całkiem, całkiem :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj tam, jeszcze praktyka przede mną, także nie ma co zapeszać ;) nom. głos ma nieziemski ;3 (nie żebym Kubusia zdradzała :D )

      Delete
    2. mi chyba nie będzie dane iść na prawko ;D

      Delete
  7. Piątek trzynastego od dziś może stać się szczęśliwym świętem, ale bowiem zdanie nowego prawka jest trudniejsze niż pojęcie matematyki ;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Święte słowa! Już w ogóle szkoda słów o tym, jakie to beznadziejne te nowe przepisy. No ale po mękach trudach i stresie niemal maturalnym, zdałam. Liczę naiwnie, że może z praktyką pójdzie szybciej? XD

      Delete
  8. Zacnie, Lu, zacnie :D Na koncert musisz już przyjechać autem! xD

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie powiem, byłoby pięknie, mam nadzieję, że do listopada zdam, MUSZĘ! :D a na koncert mam bliziutko! :D

      Delete
  9. Skoro z teorią wreszcie się udało, to praktyka powinna dla odmiany pójść Ci już za pierwszym podejściem ;)

    ReplyDelete
  10. I dobrze! Ja też nie wierzę w takie zabobony jak piątki 13-tego, pechowe czarne koty i terminy przydatności do spożycia. Gratuluję! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A dziękuję ;) Ja trochę tam przesądna jestem, choć zdałam sobie sprawę, że moja impreza osiemnastkowa też była trzynastego piątku! :D

      Delete
    2. Czyli dla Ciebie 13-tego w piątek jest dniem paradoksalnie szczęśliwym ;D

      Delete
    3. Najwidoczniej tak :D Jestem chyba rąbnięta, ale mam jutro jazdy po mieście, i nie mogę usiedzieć na tyłku, bo już bym chciała :D

      Delete
    4. Wiesz, jest takie powiedzenie, że najbardziej lubi się robić coś, czego się nie może, także... Ale tak, uwielbiam!

      Delete
    5. W zasadzie... na razie nie masz prawka, więc jeszcze tak w połowie nie możesz ;D

      Delete
    6. Nom. Dlatego w domu mi nikt nie pozwala, ale ostatnio wywalczyłam wyjeżdżanie z garażu! Bo powiedziałam, że zrobię błazna przed instruktorem, bo mi nie dają jeździć - zadziałało :D a ty masz/chcesz mieć prawko ?:D

      Delete
    7. Nie mam, jestem za nerwowa na samochody ;D Wolę swojego skutera... i motory ;D

      Delete
    8. Hahaha, ja się dowiedziałam od instruktora, że jestem właśnie za nerwowa *0* bo ponoć za szybko zmieniam biegi :D O! ja się boję motorów. Ale mój chrzestny jeździ xD

      Delete
    9. Też jestem za nerwowa ;D

      Delete
    10. ja gostka nie rozumiem, jak można powoli zmieniać biegi!? XD coś czuję, że będize ciekawie.

      Delete
    11. W końcu trzeba jeździć dynamicznie ;D

      Delete
    12. I o co to tyle hałasu? ;D

      Delete
    13. Bo mi mówi, że nie zdam przez to, bo egzaminator zwraca uwagę :P śmoje boje, egzaminator pacza żeby uwalić tylko ;d

      Delete
    14. Jak ma Cię oblać, to za byle głupotę obleje.

      Delete
    15. Po moich X podejściach wiem doskonale, co to znaczy złość i zawzięcie egzaminatora :P raz stanęłam "za wcześnie" na czerwonym, raz znowuż nie przewidziałam, że zza zakrętu na drodze do 50 km wyleci mi gostek w samochodzie 120 km/h (a przecież powinnam stać i czekać choć go nie widziałam!) , albo - o zgrozo - nie zauważyłam znaku, którego NIE BYŁO. możnaby książkę napisać :D

      Delete
    16. Musisz przewidywać wszystko ;P

      Delete
  11. Gratulacje! Mnie też na nowej teorii brakowało malutko punktów do zdania, ale w końcu i to się udało. Powodzenia na praktyce :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mi kilkukrotnie po jednym czy dwóch punktów brakowało. to było najbardziej frustrujące; bo jakbym miała mało, to rozumiem, nie umiem, ale tak na styk... najważniejsze, że zdane, w końcu ;)

      Delete
  12. Dawid <3 I tak happysad i Lorein for the win, huehue! :D gratulacje tej teorii zdanej :*

    ReplyDelete
  13. Gratuluję!
    Ja również chyba przestaję wierzyć, mój piątek trzynastego był nadzwyczajnie dobry. Być może dlatego, że nie myślałam o nim negatywnie. Podobno siła sugestii jest ogromna.
    Dodaję do linków i zapraszam na nowo utworzonego bloga: www.Sinusoida-Emocji.blogspot.com. Być może mnie jeszcze pamiętasz. :)
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. I siła sugestii i wiara w siebie :P Bo pierwszy raz sobie powiedziałam, cholera, dzisiaj zdam... i zdałam :D
      pozdrawiam :*

      Delete
  14. No głos ma niezły, generalnie na koncercie też jest całkiem okej. :D Ale wiadomka, dla mnie Lorein to jednak priorytet i koniec :D

    ReplyDelete
  15. U mnie 34 dni! :D oczywista oczywistość jest tak oczywista, że nie może być oczywistsza.

    ReplyDelete
  16. Wiesz ale ja bardziej czekam na Lorein u siebie, a oni jeszcze trasy nawet nie dali, a co za tym idzie, ja się obawiam, że ich nie będzie. :C no zobaczymy, co to wyjdzie z tego wszystkiego, bo wiem, że byli przedwczoraj w Łodzi i że coś kombinują z nową płytą :")
    Ja po bilet na hs jadę chyba we wtorek po egzaminie (fuck my life, nic nie umiem, pozdrawiam, ja).. Mam nadzieję, że są już kolekcjonerskie.

    ReplyDelete
  17. Ja idę do Strefy, a tam zawsze kupuję, bo Strefa jest na Piotrkowskiej, a Klub na Bałutach, a Błuty to drugi koniec miasta, a Strefa to tylko środek i w Strefie są kolekcjonerskie i mam nadzieję, że już je dostarczą. :D Ja na luty miałam drukowany, to się z kumpelą wymieniłam, bo jej było wszystko jedno :D

    ReplyDelete
  18. Gratuluję :)
    i życzę żeby ci się udało zdać tą drugą część egzaminu

    ReplyDelete
  19. Gratuluję! Oby z resztą poszło równie dobrze. ;)
    Rzeczywiście, niedługo będziesz kończyć 30DC, a ja się zakopałam gdzieś na samym początku. :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! ;) Mam nadzieję, że się uda :D
      Jeszcze troszkę mi zostało, jednak z każdym punktem jest coraz fajniej :D

      Delete
  20. Ja też zawsze piję herbatę która jest gorąca, a mama zawsze marudzi żebym tak nie robiła bo to niezdrowo czy coś tam xD

    ReplyDelete
  21. Przesądy? Jakie przesądy? Poza tym zawsze uwielbiałam czarne koty :P
    Gratulacje zdania teorii ;]

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja się śmiałam właśnie, w drodze do Krakowa, że niechże mi jeszcze kot wyjdzie, to będzie chill :D
      Dziękuję! :)

      Delete
  22. gratulacje :D ja tam to prawko zdam chyba jak już naprawdę nie będę miała innego wyjścia... :P
    a co do piątku trzynastego - ja tam zawsze tą datę lubiłam :P ten też był bardzo miły :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja już rok zdaję i robię, więc liczę, że w końcu mi sie uda :P
      ja chyba też polubię, od tej pory :D

      Delete
    2. spoko, ja zaczęłam po maturze i do tej pory prawka nie mam, także do mnie ci jeszcze sporo brakuje :P
      nie masz wyjścia ^^

      Delete
    3. wiesz, już parę razy miałam ochotę to rzucić w cholere, ale stwierdziłam, że jak teraz przerwę, to nigdy nie dokończę, a jednak chcąc nie chcąc, pomocne jest to prawo jazdy... o ile je się zda ^^

      Delete
    4. haha, no własnie ;p ja się w końcu zmotywuję... jak będę mieć wolne 1200 i 30 godzin :P na razie o jednym i drugim mogę tylko pomarzyć :P

      Delete
  23. Gratuluję! Ja teorię zaliczyłam za pierwszym razem, ale ledwo co, bo miałam dokładnie 68 pkt :D Nadal pamiętam dokładnie wymiary tablicy rejestracyjnej i minimalną dopuszczalną głębokość bieżnika w oponie... Aktualnie męczę się z praktyką - w środę czekam mnie drugie podejście. Tobie życzę, żebyś zdała za pierwszym razem! Powodzenia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! Ja też miałam 68 punktów, ale liczy się to, że zdałam! Wolę nie liczyć, który to był raz, bo to nie na moje nerwy. Jednocześnie, zastanawiam się po co mi właśnie głębokość bieżnika i multum innych "wiadomości", których czasem mój tata nie wie, a jeździ od kilkunastu lat. Szkoda gadać. Co do praktyki, to liczy się to, żeby trafić na fajnego egzaminatora, który zrozumi,e że dopiero sięuczysz jeździc :D

      Delete
  24. Podobno gorąca herbata szkodzi na żołądek z tego co mówiła moja mama, ale i tak często piję właśnie taką, bo w zimne dni to najlepsze lekarstwo :)

    ReplyDelete
  25. Gratuluję i pozostaje życzyć powodzenia na praktycznym :)

    ReplyDelete
  26. Gratuluję i wiedz, że będę trzymała kciuki za praktykę, tylko daj znać kiedy :D
    A co do Dawida, to przesłuchałam całą płytę, ale i tak najbardziej podobają mi się "Trójkąty i kwadraty". Może dlatego,że tyle razy słyszałam to w radiu, że w końcu się do tego przekonałam xD

    ReplyDelete
    Replies
    1. Muszę się kiedyś zapisać dopiero. Na razie miałam jazdy, i normalnie było świetnie :D

      A ja właśnie chyba przez to, że tyle się tego nasłuchałam w radiu, to przestałam tą piosenkę lubić >.< i trochę żałuję, że większość piosenek jest po angielsku x.x

      Delete
    2. Znaczy się, że nikogo ani niczego nie rozjechałaś? :D
      Jest szansa, że i mi po przedawkowaniu się znudzi, także no. Wiesz... po angielsku znaczy się bardziej światowo.

      Delete
    3. Przez rok nikogo nie rozjechałam, więc nie jest chyba źle :D

      Delete
    4. No to całkiem nieźle Ci się wiedzie :D

      Delete
    5. ale tak czy siak, egzaminu nadal nie zdałam :D ale to oczywiście wina egzaminatorów, którzy nie doceniają mojego geniuszu :P

      Delete
    6. No właśnie - może po prostu pierwszy raz przydarzyła im się taka osóbka, która jeździ za dobrze i nie wiedza, co z tym fantem zrobić :D

      Delete
  27. O BOŻE, PRZEGAPIŁAM PIĄTEK TRZYNASTEGO. A może to i lepiej, bo nic mi się nie stało. :D I oczywiście muchas felicidades!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Fajnie coś po hiszpańsku napisane wygląda :D Kto wie, kto wie, ja zupełnie przez przypadek się skapnęłam, rano, przy kalendarzu :D a potem, w WORDZIE, połowa mniej ludzi niż zwykle była - chyba wszystkich strach obleciał :>

      Delete
  28. Gratulacje!!!! :*
    Nie wierzę w piątek 13. Zawsze miałam dobry lub neutralny. Czasem czwartek 12. okazywał się koszmarem...

    ReplyDelete
    Replies
    1. teraz to trzeba dupę ogarnąć, w troki wziąć i praktykę zdać :D a mam wrażenie, że będzie śmiesznie :D

      Delete
  29. Skoro pokonałaś teorię, przez którą wiele osób doszło do wniosku, że komunikacja miejska lepsza jest od jazdy samochodem to praktyka powinna być bułką z masłem! Gratulację i powodzenia ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Powinna i mam nadzieję, że będzie, bo Instruktor nawet trochę mnie pochwalił. Więc jestem zadowolona, pełna dobrych myśli... Może zdam ;) Nie dziękuję!

      Delete
  30. Ja dzisiaj oblałam praktykę... bylam 100 metrów od WORDU-u i prejechałam na pomarańczowym. Stwierdziłam, że nie wyhamuję, a egzaminator uważał co innego i nie zdałam, przy samym ośrodku.
    Gratuluję zdanej teorii ! Wiem jak cięzko ją zdać :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A ja znowuż wiem, jak oblać praktykę, bo miałam nieszczęście kilka razy oblać ;) Za starych testów jeszcze. Więc paradoksy egzaminatorów obce mi nie są, ba - książek z anegdotami możnaby nawydać :) Też życzę powodzenia ;)

      Delete
  31. JEST, JEST, JEST, gratuluję teorii ja właśnie dzisiaj zdałam!!!!!!! Za pierwszyyyyyyyyyyym <3 teraz jak praktykę przetrwać ;o

    ReplyDelete
    Replies
    1. życzę powodzenia :D to dopiero jest gratka, wiem z praktyki. ja też się zapisałam na egzamin już. i liczę, że się uda, bo ja już chcę nooo jeździć :D

      Delete
  32. Zdałam sobie sprawę, że w ogóle cię nie obserwuję. Jak to tak?! :D

    Odnośnie licealistów: prawdopodobnie sporo z nich próbuje zachowywać się dojrzale, trochę faktycznie zachowuje się dojrzale, a reszta zachowuje się niedojrzale. As always happens. :D Ale patrząc na niektórych moich znajomych chodzących do lasu, w którym znajduje się 200 innych osób, żeby się napić, naćpać, przelizać, coś, to... nie widzę tutaj dojrzałości. Zwłaszcza jeśli wśród tych 200 osób nie ma nikogo starszego od nas. Gimbusiarskie zachowanie, mówiąc kolokwialnie. Ale czego się spodziewać po pierwszej klasie liceum, hm? :P
    Dlaczego rany Julek? Biolchem to fajny profil, wpadający w moje gusta i zainteresowania. XD

    Ej no, gratulacje. <3 Ja nie wiedziałam nawet, że zdałaś tę teorię. :o Obyś teraz zdała jazdę!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja tam do kościoła chodzę, by się pomodlić. Inaczej to nie miałoby sensu, serio. Równie dobrze możesz iść do parku, by sobie pospać z dala od komputera, telefonu, nie wiem, pokontemplować albo zastanowić się nad fabułą swojego opowiadania. I nie wiem, dlaczego zazdrościsz mi wiary. To trochę dziwne. xD

      Albo jest progres, albo regres. Ludzie mają wybór. Niektórzy wybierają nieświadomie, inni świadomie, znając konsekwencje swoich działań. To zależy. Ja też nie rozumiem, jak dziewiętnastolatkowie mogą być tak cofnięci w rozwoju. Ale nie znam na razie nikogo takiego, bo jednak ludzie, z którymi rozmawiam, są normalni. xD

      Właśnie chyba ominęłam ten post na BKWA. :<

      Delete
  33. Gratuluję prawka, ja się dalej zastanawiam czy zdawać. W moim mieście, samochód to bardziej utrudnienie, niż wygodny środek transportu. Choć sama umiejętność, może się przydać.

    Pozdrawiam, UwG :3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiesz, to zależy od tego, czy chcesz je mieć, czy nie :D a przyda się kiedyś na pewno. ja na razie nie mam gdzie jeździć, bo wszyscy się ze mną boją, nawet w ramach treningu, na razie myślę o samochodzie, ale zdać to bym chciała, bo bym wyręczyła rodziców, a i też no, ile można robić to prawko? :D a pewnie, że się może przydać, biorąc pod uwagę to, że w zasadzie nie jest trudna taka ta jazda :>

      pozdrawiam! :)

      Delete
    2. Ahaha, no bywa, wiesz, strach ludzka rzecz ;>

      No trudna nie jest, bo jeździłem na parkingu ze znajomymi i całkiem dobrze mi szło ;>

      Delete
    3. No niby tak, ale heloł, jakoś trzeba się nauczyć, czyli jeździć :>

      Jeżeli tylko uda się trafić na fajnego instruktora, to nauka pójdzie łatwo :D tylko pozostaje przetrwać egzamin, trafić na ludzkiego egzaminatora i dać czadu :D

      Delete