19.7.13

jestę studętę


jestę studętę - niespodziewanie wyszło, że Lu dostała się z rezerwówki na Uniwersytet Pedagogiczny, a dokładnie na wielebne kulturoznawstwo i wiedzę o mediach - radość niesłychana, bo i wiadomość zupełnie niespodziewana! Zapomniałam Ci ja nawet o tym, że zapisałam się mechanicznie na listę rezerwową i proszę bardzo, jaka suprajs w postaci mejla (i późniejsze wgapianie się w zielone literki, coby uwierzyć, że to nie przywidzenie). W związku z tym niezaprzeczalnym faktem, że dostałam się na to, co chciałam w Krakowie - decyzja podjęta ;) KRAKÓW, nadchodzę! :>

teraz zostaje tylko uzupełnić wszystkie (nie)potrzebne papierzyska i dowieźć je w odpowiednie miejsce w odpowiednim czasie ;) plik kartek leży sobie gotowy, jutro trzeba zasiąść, i dopełnić. swoją drogą, dużo tego wszystkiego jest! chciałam jednocześnie podziękować za wszystkie rady pod poprzednim postem - jesteście kochani i wiem, do kogo będę się zgłaszała w razie, gdy będzie mną nękała niepewność! ;) pozdrawiam, a normalna (nie studiowa) notka ukaże się już niedługo ! :)

64 comments:

  1. Aż trudno uwierzyć, że ta sama osoba jeszcze parę dni temu twierdziła, że kompletnie nie wie jaki kierunek wybrać xD. Co zrobiłaś z tamtą Lu? :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. eej ej, ale to było tak, że skoro nie dostałam się na wymarzone UP, to szukałam innego rozwiązania, mniejszego zła! ale skoro to dobro przeze mnie wybrane wróciło, to wybrałam je bezapelacyjnie! :D

      Delete
    2. Wiem, wiem :D. I mam nadzieję, że w październiku obie będziemy zadowolone z wyborów :D.

      Delete
    3. Nie może być inaczej :D

      Delete
    4. Skoro tak twierdzisz... :D

      Delete
    5. Weź, bo mi moją pewność siebie ze mnie samej wygonisz :P

      Delete
    6. To nie będę wyganiać, o ile się tą pewnością podzielisz! :D

      Delete
  2. AAAA mowilam, ze ci sie uda:D wiedzialam :D czulam to po kosciach :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. a mi jest głupio, że zwątpiłam, że zapomniałam o liście rezerwowej ale przynajmniej miałam suprajsa :D

      Delete
    2. Taki suprajs jest najlepszy :D A wczoraj oglosili oficjalna liste przyjetych (po zlozeniu wszystkich dokumentow) i awansowalam na 15 miejsce z 29 :D

      Delete
  3. Gratuluję! :)
    Takie niespodzianki są chyba najmilsze.

    ReplyDelete
  4. W takim razie gratulacje no i powodzenia ;D

    ReplyDelete
  5. Gratulacje :D To widzę, że będziesz studiować w wymarzonym Krakowie, Kraków piękny, warto. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. właśnie wiem, że piękny i dlatego się tak uparłam na niego ;))

      Delete
  6. gratuluje, Krakow moje miasto :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. o tym przekonam się dopiero od października :P

      Delete
    2. już niedługo, czas szybko leci ;)

      Delete
  7. Ojej, gratuluję serdecznie!

    ReplyDelete
  8. to się cieszę i gratuluję ;) jak będziesz mieć zajęcia na Podchorążych to będę ci machać z okna :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. ha, mieszkasz tam niedaleko? :D będę wpadać na kawę! :D

      Delete
    2. niee, mieszkam na drugim końcu miasta :P ale mam zajęcia naprzeciwko ^^

      Delete
    3. teraz się okazuje normalnie, że kupa ludu w Krakowie mieszka/uczy się :D

      Delete
    4. też to zauważyłam ;) na swoje usprawiedliwienie mam to, że ja tu mieszkam od urodzenia :D

      Delete
  9. Replies
    1. Daleko masz do Krakowa? ;)

      Delete
    2. Niecałą godzinkę jazdy, przy "dobrych wiatrach" ;) Dlatego mi na nim zależało, żebym sobie mogła w piątek na weekend bez problemu do domu zjechać :D

      Delete
    3. To całkiem niedaleko. :) Mogłabyś nawet dojeżdżać codziennie. U mnie niektórzy właśnie tak jeździli codziennie ponad dwie godziny w jedną stronę...

      Delete
    4. Teoretycznie tak, ale to dojechałabym pod jedno miejsce - 60 minut i znów spod tego miejsca kolejne... 30/40 minut, bo oddział w samym rynku niemal ;) Więc w zasadzie się nie opłaca. Ale mam już pokój "zabukowany" :)

      Delete
    5. To fajnie. ;) Wynajmujesz pokój czy akademik?

      Delete
  10. pięknie!

    Kraków cudne miasto :)

    ReplyDelete
  11. Głupio mi jak czytam te wszystkie posty, w których piszecie, że dostałyście się na wymarzone kierunki, czuję się taka głupia, że mnie czeka poprawka, chociaż tak na prawdę na żadne studia się nie wybierałam. ;P Mimo wszystko serdecznie gratuluję i już zazdroszczę studenckiego życia. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiesz, ja niby też oczekując na wyniki matur miewałam wątpliwości, a co jeśli jednak matma poszła nie tak, ale szybko je odganiałam. Zdałam, miałam 18 punktów, rzutem na taśmę... więcej mi do szczęścia nie potrzeba, ale wierzę, że Ci się uda. To co planujesz później, jeśli nie studia? Dziękuję! ;)

      Delete
    2. No mam nadzieję, że w sierpniu ją zdam, chociaż nie mam pojęcia jak ja to zrobię.
      Co planuję? Iść do jakiejś normalnej pracy. A z edukacją to nie wiem. Albo skończę na liceum albo pójdę do jakiegoś policealnego technikum.

      Delete
    3. Dasz radę! Kurde, matma musi zostać rozgromiona, cholera jedna! Jak patrzyłam na zajęcia na poszczególnych kierunkach, to szybko eliminowałam te, które miały matmę!
      Zawsze jakaś alternatywa :)

      Delete
    4. Wolałabym żeby matma nie była obowiązkowa. Ale mama załatwiła mi korepetycje więc może jakoś to ogarnę. Bo moje 12% pozostawia wiele do życzenia.
      No zawsze jakaś, ale teraz mam jeszcze jedną.

      Delete
  12. Gratuluję!!!! :* Czas rozpocząć studenckie życie Lu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. O to to!
      Mam nadzieję, że fajnie będzie! ;))

      Delete
  13. Gratuluję :*** Studiujemy na jednej uczelni!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :****
      Tak?! O matusieńko, jak wspaniale! Ale powiedz jeszcze, na której ulicy masz zajęcia/oddział? Bo ja dzielnie będę (chyba) tupciać na Podchorążych :>

      Delete
    2. Ja też, drugie piętro w większości ^^

      Delete
    3. Jak składałam papiery, to myślałam, że na piąte piętro się nie wytaszczę! Bo nie wiem, czy jest winda, ale ja się boję, więc normalnie zziajana jak nigdy wyszłam :D

      Delete
    4. Przynajmniej popracowałaś nad kondycją xD

      Delete
  14. Gratulacje! Byłam kiedyś w Krakowie i to piękne miasto, zazdroszczę ogromnie! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mieszkam bardzo niedaleko i często bywam, dlatego mimo dostania się na inne uczelnie w innych miastach, bardzo na ten Kraków napierałam ;)

      Delete
    2. Ja niestety mam trochę daleko bo jestem z Wielkopolski dlatego Poznań jest mi bliższy :)
      - Masz rację, mimo że po wakacjach idę do drugiej klasy technikum to już wiem, że ta szkoła jest o wiele lepsza niż gimnazjum. Nie ma już tych dziecinnych zachowań, każdy traktuje nas jako dorosłych ludzi, a nie dzieci które nie potrafią się zachować. To masz podobną sytuacje do mnie z lekturami, też nie mogę nigdy znieść książek tak starych że ciężko mi je zrozumieć.

      Delete
  15. gratulacje, ja nie miałam takiego szczęścia jak na razie. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. I na Ciebie przyjdzie pora, wierzę w to niesamowicie ;)

      Delete
    2. Trzeba być dobrej myśli ;)

      Delete
    3. no niby jestem, ale wiesz. zawsze coś. ;)

      Delete
  16. Serdeczne gratulacje! ;) Mnie to czeka za rok, chyba że wciąż nie zdecyduję się na to, co zrobić ze swoim życiem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To jest jeszcze ktoś bardziej niezdecydowany ode mnie?! :D
      Masz jeszcze czas, ja rok temu nic nie planowałam, nic nie wiedziałam... dasz radę ;)

      Delete
    2. Chyba :D Ja właśnie też nie wiem, ale nawet na maturze nie wiem, co zdawać. A tutaj do końca września trzeba się zadeklarować, ryyje.

      Delete
  17. No to gratulacje! Kiedy jakaś impreza? ;> :*

    ReplyDelete
  18. Yay, to znaczy, że już nie musisz się więcej martwić! :D

    ReplyDelete
  19. Ja też Kraków, przybij piątkę! :) I właściwie też z kulturoznawstwem związane -> porównawcze studia cywilizacji. Ajj, coś mi się wydaje, że będzie ciekawie. ^^

    ReplyDelete