29.5.13

Chwila wytchnienia

Czasem przychodzi taki czas, kiedy trzeba się odprężyć i obejrzeć coś, co nie wymaga zbyt wiele myślenia.


Tym razem padło na kabaret Ani Mru-Mru i, w odczuciu, mój ulubiony skecz. Rozwodzić się nad tym nie ma co, jak ktoś nie lubi, to lubić nie zacznie, ale ja mogę oglądać ich skecze milion razy a i tak nadal śmiać się w tych momentach.

Jest 2:0 dla gospodarzy.
Tak, to prawda, tyle, że gówno prawda. 7:1 dla gości!

i tym miłym akcentem, dobranoc wszystkim :))

96 comments:

  1. Też lubię ten skecz. "W czipsach znalazłem, w czipsach znalazłem" :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Albo "W jakich koszulkach grają gospodarze?!" :D
      uwielbiam ich, w szczególności Waldusia :D

      Delete
  2. Ani Mru-Mru wymiatają wśród kabareciarzy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nic dodać, nic ująć :)

      Delete
    2. Co do Twojego pytania o biały lakier: Ja jestem bardzo zadowolona z bieli Wibo. To jej głównie używam do swoich zdobień i póki co najlepiej zdaje egzamin. Wszystkie manicure z użyciem bieli w zakładce "paznokcie", to właśnie efekt tego lakieru. A nawet jeśli okaże się, że nie spełnia Twoich oczekiwań - nie jest drogi, więc nie będziesz żałować :)

      Delete
  3. HAAHA nie ma to jak swojskie klimaty :D uwielbiam ich :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też ich uwielbiam, genialni są :D jakieś ulubione skecze? ;>

      Delete
    2. Otwarcie sklepu, W chinskiej restauracji, a i skecz rzecz jasna o Małyszu :D

      Delete
    3. jak byłam mniejsza to ten o Małyszu sama z kuzynami w pokoju odgrywałam! :P

      Delete
    4. ja kiedys chcialam zrobic ladowanie z telemarkiem i wyladowalam na szafce z ksiazkami:P

      Delete
    5. boleśnie :P
      ja myślałam, że umiem latać i spadłam ze schodów ;D

      Delete
    6. Ojj musiało boleć :P hahaha dobtrze, że ja nie mialam takich pomyslow :P:P:P bo jak patrze na moja mala mi to jestem przerazona :D wczoraj mi zaczela spiewac Plastikowa Biedronke i stwierdzila ze nie opusci mnie az do śmieci :D tak dobrze widzisz do śmieci :D

      Delete
    7. Ja to taka łaminoga byłam, że potykałam się nawet o własne nogi :P w dodatku jeszcze chuda szkapa, która zamiast rąk same kości miała :P ale w zasadzie byłam tą spokojniejszą, bo głównie malowałam kolorowanki czy oglądałam bajki więc nie mieli ze mną rodzice kłopotu :D
      Właśnie miałam mówić, czy to literówka... No cóż, pomysłowa Mała Mi :D

      Delete
    8. Daj spokoj, za kazdym razem jak przychodze zabawia sie w konsultanta laktacyjnego. :D Ja juz sie tylko z tego smieje, bo co mam zrobic :D czlowiek nie bedzie chodzil ubrany jak zakonnica[bo i tak znajdzie sposob zeby podniesc tyl i wlezc do srodka]:D tak mi kiedys z sukienka zrobila:D

      Ja to czesto na schodach sie potykalam, albo pszczola mnie użadlila tudziez pies ugryzl w noge. Moja "milosc" do pogotowia rosla razem ze mna jak widac:D

      Delete
    9. Rozrywkowe dziecko :D Albo po prostu ciekawska jest, choć może to tak wiek akurat :D

      Ja się lubiłam bawić w lekarkę, ale ze mnie doktor nie wyrósł :P

      Delete
    10. Buah ja w policjantow i złodziei. Ale policjantka nie chcialabym byc:D

      Delete
    11. Ja bym nie przeszła testu sprawnościowego :P

      Delete
    12. ja z moja astma ... hmmm mogloby byc roznie po sterydach :P

      Delete
    13. Ja bym sobie najpewniej krzywdę w najbardziej żenujący sposób zrobiła :P

      Delete
    14. hahah przy okazji i komuś :p skads to znam :P

      Delete
    15. Czyli jesteśmy do siebie troszkę podobne :D

      Ja wczoraj cały wieczór szukałam pendrajva. Miałam w ręce, odłożyłam go i dwie minuty później zginął. Znalazł się dzisiaj rano w miejscu, w którym sprawdzałam milion razy :P

      Delete
    16. Hahaha ja tam samo dzisiaj szukalam okularow :D mialam przed nosem a panika przed wyjsciem do Mi ogromna :P

      Delete
    17. Ja w pewnej chwili stwierdziłam, że może jak nie będę szukać, to się znajdą, ale i taki zabieg nie miał dobrego zakończenia :P

      Ale w zasadzie ja nie umiem szukać, mogę chodzić obok czegoś kilka razy a i tak przychodzi mama i od razu znajduje :P

      Delete
    18. Zgodnie z zasadą najciemniej pod latarnią :D

      Delete
  4. Uwielbiam ich ^^ Ale i tak lepsze jest LIMO ;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak kto woli :) Ja na pierwszym miejscu Ani Mru-Mru i od czasu do czasu mogę Kabaret Moralnego Niepokoju, a tak to nie gustuję w innych :)

      Delete
    2. KMN też jest fajny ;D

      Delete
    3. :)
      Ani mru-mru wszystko na pamięć niemal znam ^^

      Delete
    4. Lepiej niż wiedza ;D

      Delete
    5. To jest najlepsze: teksty z kabaretów, teksty piosenek, cytaty - wszystko zapamiętam, ale jak mi przyjdzie się czegoś uczyć to tydzień mogę siedzieć i pustka :D

      Delete
    6. Bo te formułki takie suche są ;P

      Delete
    7. Może inaczej: wszystko, czego się uczymy, jest niepotrzebne, więc my to wiemy i dlatego trudniej przyswajamy :D

      Delete
    8. Dobre wytłumaczenie ;P

      Delete
    9. Jakoś sobie swoje własne lenistwo trzeba racjonalnie wytłumaczyć :P

      Delete
    10. Bez dobrych argumentów ni hu hu.

      Delete
    11. Dobra wymówka nie jest zła ^^

      Delete
  5. Uwielbiam ten kabaret - a taka odskocznia i odprężenie się każdemu jest potrzebna :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokładnie :) A ile śmiechu, to już inna sprawa :D

      Delete
  6. Uwielbiam ich ;D Ale ogólnie ulubiony skecz mój ze wszystkich to "Rozmowa kwalifikacyjna" :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kurczę, nie pamiętam, czy oglądałam :D Ja jeszcze lubię ten skecz o Macieju rycerzu :D

      Delete
    2. A widzisz, nie znam ;D Ale jeszcze polecam "Niebo" Megaśne^^

      Delete
    3. Proszę: http://www.youtube.com/watch?v=olyfxvqXmWA :D
      wskazane niejedzenie i niepicie w trakcie oglądania, gdyż można się poważnie zakrztusić ze śmiechu :D

      Delete
  7. Uwielbiam czasami oglądać kabarety i skecze w internecie. Moim ulubionym właśnie jest Ani Mru-Mru, mają sporo fajnych, więc od dawna ich lubię :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja wręcz uwielbiam. Niektóre znam już na pamięć, ale, jak mówiłam, oglądając po raz tysięczny i tak śmieję się w tych samych momentach :)

      Delete
    2. Ja też zawsze w tych samych momentach się śmieje, niektóre są takie genialne że chociaż oglądamy je nie wiadomo który raz to i tak wywołują uśmiech :)

      Delete
  8. Świetny skecz :) Lubię oglądać kabarety. Jeszcze fajniej jest, gdy człowiek bierze udział w wystąpieniu na żywo...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Fajnie by było :) Ja niekiedy oglądałam to w telewizji a teraz to głównie internet :)

      Delete
  9. Ani Mru-Mru to mój ulubiony kabaret! :D
    Jak miło zacząć długi weekend w jego towarzystwie.
    :)
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  10. Uwielbiam ich! Tofik jest zjebisty! :D

    ReplyDelete
  11. uwielbiam Ani Mru Mru :D zwłaszcza Tofika i Otwarcie supermarketu - zawsze przed kolokwiami się śmiejemy z kumpelami, że u nas wejście do sali wygląda dokładnie tak samo ^^

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hahaha, rzeczywiście, niezłe porównanie :D Ale Tofik rzeczywiście całkiem, całkiem :D

      Delete
    2. porównanie idealne - musiałabyś to zobaczyć na własne oczy ^^
      a Tofik mi się kojarzy z moim pierwszym chłopakiem... ach, to dopiero były czasy :D

      Delete
  12. Hah, dobre :d Ani Mru Mru rządzą :)

    ReplyDelete
  13. Oni zawsze mają świetne pomysły :D Przegoście.

    ReplyDelete
    Replies
    1. A Michał Wójcik to już jest mega facet :D już samą mimiką twarzy doprowadza do śmiechu :D

      Delete
    2. Talent, zapewne poparty ciężką pracą :D

      Delete
    3. Podobno do szkoły mimów chodził, czy coś ^^

      Delete
    4. Nauka nie poszła w las :)

      Delete
    5. W jego wypadku, oczywiście :D

      Delete
    6. Odnosząc się już do samych kabareciarzy, to trzeba mieć w cholerę odwagi, nie uważasz? :D

      Delete
    7. Odwagi od groma, ale jeszcze więcej fantazji :D

      Delete
    8. To też. Choć w zasadzie my, osoby które piszą, tą fantazję też mieć powinnyśmy :D

      Delete
    9. Jeśli o mnie chodzi, dysponuję raczej chorą wyobraźnią :P

      Delete
    10. A ja zazwyczaj wtedy, kiedy nie jest to potrzebne, a jak przysiadam do pisania... to pustka :P

      Delete
    11. Spróbuj napisać coś w stanie totalnego wkurzenia, wyjdzie perełka :D

      Delete
  14. Uwielbiam kabarety! :) Miałam okazję zobaczyć Otto i Kabaret Skeczów Męczących na żywo - inny poziom rozrywki, inaczej to wygląda niż w telewizji :D A oglądasz (znaczy się, oglądałaś, bo wczoraj był ostatni odcinek tej serii) Dzięki Bogu Już Weekend?

    ReplyDelete
  15. ooo! Ani Mru Mru - lubię :D

    ReplyDelete
  16. Ja uwielbiam skecze Macieja Stuhra! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. nigdy nie oglądałam :D

      Delete
    2. To polecam "Pralkę" i "Polskie tłumaczenia amerykańskich filmów".

      Delete
  17. Uwielbiam skecze kabaretowe ;D Świetne sprawa dla poprawy humoru!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ależ oczywiście, że tak :D Ja bym mogła godzinami oglądać te same skecze - a ten, którego link umieściłam w notce, to już w ogóle :D W czipsach znalazłem, w czipsach znalazłem :D

      Delete
    2. Hahahah, dokładnie :D

      Co do Twojego pytania u mnie : Są dwa wyjścia, Kochana :) Z pewnością w Twoim mieście albo w pobliskim jest jakiś Pałac Kultury, Dom Młodzieżowy, etc. gdzie takie zajęcia się odbywają :) Są niestety płatne, zazwyczaj jest to ok. 60-100 zł m-c. Ja z braku środków na razie poszukuję na własną rękę w Internecie i jest tego sporo :)

      Delete
    3. A masz jakieś swoje ulubione skecze? :>

      Delete
    4. O Jeeezuuu, mnóstwo tego jest :D Uwielbiam Kabaret Młodych Panów, Cezarego Pazurę i koniecznie posłuchaj sobie Kacpra Rucińskiego na początek skecz "Tiki". Mogę to oglądać tysiąc razy xDD

      Delete
    5. To posłucham. Ja jestem pełna podziwu dla tych ludzi, że mają taką odwagę się wydurniać :D

      Delete
  18. Weszłam na tego bloga co przyciągnął mnie tytuł - i już wiem, że będę zaglądać częściej. A kabarety.. W ostatnim roku oglądałam je do śniadania i powiem, że lepiej się jadło ;D

    ReplyDelete
  19. Ja to w ogóle nie przepadam za kabaretami, więc wybacz mi, ale nie będę oglądała :((

    ReplyDelete
    Replies
    1. Spoczko loczko :)
      Nie każdemu się wszystko musi podobać ;D

      Delete
    2. Dobrze, że są tacy ludzie jak Ty, którzy rozumieją, że nie wszyscy muszą lubić to samo :*

      Delete
    3. Po prostu wydaje mi się bezsensownym namawianie kogoś, do oglądania czegoś, czego po prostu nie lubi ;))

      Delete
  20. Uwielbiam ich! Są świetni. Michał Wójcik to mój mistrz :D Moim ulubionym ich skeczem jest 'Tofik', ale ten u góry też zabawny ;)

    ReplyDelete
  21. Obejrzałabym se, ale transfer jest brutalny... W każdym razie Ani mru mru, KMN i Limo to moje ulubione kabarety :D.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kabaret Moralnego Niepokoju rzeczywiście jest niezły :D Masz jakieś ulubione skecze Ani Mru-Mru? :D

      Delete
  22. Nie wiem czemu, ale zawsze unikałam kabaretów. Ale skoro ten polecasz to sobie obejrzę. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zrozumiem, rzecz jasna, jak Ci nie przypadnie do gustu, aczkolwiek mi się podoba :)

      Delete